Rozwój sieci komórkowej nie zostanie zahamowany, chociaż resort transportu wycofał się z prac nad konwersją opłat za koncesje UMTS - uważają eksperci. Operatorzy telekomunikacyjni są oburzeni.
Kilka dni temu ministerstwo zapowiedziało, że PTK Centertel, PTC i Polkomtel będą musiały wpłacić do Skarbu Państwa całą należną kwotę. Chodzi o ponad miliard euro, które mają zasilić państwową kasę do 2022 roku. Wcześniej resort zapowiadał umorzenie 25 procent sumy, pod warunkiem, że reszta zostanie wpłacona do 2010 roku. W uzasadnieniu decyzji podano, że potrzeba więcej czasu na zintegrowanie wszystkich realizowanych i planowanych przez poszczególne ministerstwa programów.
- Najpierw jesteśmy proszeni o konsultacje, a potem lekceważy się nasze postulaty - mówią wspólnie operatorzy. Profesor Stanisław Piątek, wykładowca prawa telekomunikacyjnego na Uniwersytecie Warszawskim, decyzję resortu określa mianem "działanie fiskalne". - To najszybszy sposób na zmniejszenie dziury budżetowej - dodaje. Jego zdaniem nie spowoduje to jednak większych zmian na rynku telefonii. - Operatorzy zmuszeni będą jedynie do przesunięć w finansowaniu, a nie rezygnacji z wcześniejszych planów - wyjaśnia. Powód: prace nad zapewnieniem dostępu do szerokopasmowego internetu na terenach wiejskich i nierentownych jeszcze się nie rozpoczęły.
- Większe niż zakładaliśmy wydatki na koncesję mogą jedynie spowalniać wprowadzanie kolejnych usług - dodają sami operatorzy. - Być może uszczuplą także budżet na badania i rozwój - wyjaśniają. Dotychczas resort zgodził się jedynie na konwersję opłat dla alternatywnych operatorów stacjonarnych - na podobnych zasadach. Wartość inwestycji operatorów była odejmowana od wysokości opłat koncesyjnych. Gdyby wówczas zabrakło takiej decyzji na rynku operatorów telefonii stacjonarnej, pozostałaby tylko Telekomunikacja Polska.
To niejedyne decyzje, z których ostatnio zrezygnowali krajowi regulatorzy. Urząd Komunikacji Elektronicznej wycofał z Komisji Europejskiej jeden z czterech projektów uregulowania krajowych rynków telekomunikacyjnych. Doprecyzowania wymagają dokumenty mówiące o dostępie i rozpoczynaniu połączeń w sieciach komórkowych. - Na szczegółowe regulacje czeka 14 pozostałych segmentów - mówi Piątek.