Podjęcie takiej decyzji, szczególnie po tym, jak wielokrotnie wcześniej potwierdzało się zamiar wejścia na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie, oznaczać może tylko to, że jej przyczyna jest poważna. Jak podano w komunikacie, powodem wstrzymania debiutu są silne wahania na światowych rynkach, związane z cenami limitów na emisję dwutlenku węgla.
- Przesunięcie debiutu na warszawskim parkiecie nie ma żadnego związku ze zmianami na polskiej scenie politycznej - przekonywała nas Eva Novakova, rzeczniczka czeskiego koncernu. O jakie zmiany mogło chodzić? Być może o rewizję wcześniejszych planów prywatyzacyjnych naszego rządu. Przypomnijmy, że początkowo program zakładał więcej prywatyzacji spółek energetycznych w drodze rokowań z inwestorami strategicznymi. W grę wchodzić mogło również wprowadzanie spółek na polską giełdę. Obecnie na GPW notowane są tylko stosunkowo niewielkie spółki z tego sektora (np. Kogeneracja).
Według najnowszych zamierzeń szefa resortu Skarbu Państwa, energetyka ma być najpierw skonsolidowana, dzięki czemu powstałyby dwie duże firmy energetyczne zintegrowane pionowo, które dopiero potem miałyby być sprywatyzowane poprzez oferty publiczne na GPW. Chodzi o Polską Grupę Energetyczną oraz Południowy Koncern Energetyczny.
Okazuje się, że CEZ może mieć więcej kłopotów niż tylko wahania na rynkach, wynikające z limitów na emisję dwutlenku węgla. Pod koniec maja wyszło na jaw, że czeskiemu gigantowi energetycznemu plany pokrzyżować może jeszcze co innego. Chodzi o to, że konkurencja może mu odebrać klientów na jego własnym podwórku - w Republice Czeskiej. Właśnie na ten rynek wchodzi austriacki Verbund - największy wytwórca elektryczności w tym kraju, a także inne spółki. Założona w styczniu tego roku czeska spółka córka Verbund otrzymała już wymaganą licencję i latem zamierza rozpocząć sprzedaż prądu. Anonimowy członek władz austriackiego koncernu powiedział magazynowi "Czech Business Weekly", że jego firma rozpoczyna ekspansję nie tylko w Republice Czeskiej, ale także na Słowacji, gdzie już sprzedaje prąd.
Także inny potencjalny konkurent CEZ-u, firma Czech Coal, nie zasypia gruszek w popiele i planuje ostro wejść na czeski rynek.