Reklama

CEZ musi bronić się w Czechach

Czeski koncern energetyczny CEZ, który od kilku miesięcy deklarował, że jeszcze w tym półroczu jego akcje zadebiutują na warszawskiej giełdzie, w połowie maja dość nieoczekiwanie zrezygnował z planów. Jak poinformowano, to tylko odłożenie w czasie wejścia na GPW

Publikacja: 31.05.2006 09:40

Podjęcie takiej decyzji, szczególnie po tym, jak wielokrotnie wcześniej potwierdzało się zamiar wejścia na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie, oznaczać może tylko to, że jej przyczyna jest poważna. Jak podano w komunikacie, powodem wstrzymania debiutu są silne wahania na światowych rynkach, związane z cenami limitów na emisję dwutlenku węgla.

- Przesunięcie debiutu na warszawskim parkiecie nie ma żadnego związku ze zmianami na polskiej scenie politycznej - przekonywała nas Eva Novakova, rzeczniczka czeskiego koncernu. O jakie zmiany mogło chodzić? Być może o rewizję wcześniejszych planów prywatyzacyjnych naszego rządu. Przypomnijmy, że początkowo program zakładał więcej prywatyzacji spółek energetycznych w drodze rokowań z inwestorami strategicznymi. W grę wchodzić mogło również wprowadzanie spółek na polską giełdę. Obecnie na GPW notowane są tylko stosunkowo niewielkie spółki z tego sektora (np. Kogeneracja).

Według najnowszych zamierzeń szefa resortu Skarbu Państwa, energetyka ma być najpierw skonsolidowana, dzięki czemu powstałyby dwie duże firmy energetyczne zintegrowane pionowo, które dopiero potem miałyby być sprywatyzowane poprzez oferty publiczne na GPW. Chodzi o Polską Grupę Energetyczną oraz Południowy Koncern Energetyczny.

Okazuje się, że CEZ może mieć więcej kłopotów niż tylko wahania na rynkach, wynikające z limitów na emisję dwutlenku węgla. Pod koniec maja wyszło na jaw, że czeskiemu gigantowi energetycznemu plany pokrzyżować może jeszcze co innego. Chodzi o to, że konkurencja może mu odebrać klientów na jego własnym podwórku - w Republice Czeskiej. Właśnie na ten rynek wchodzi austriacki Verbund - największy wytwórca elektryczności w tym kraju, a także inne spółki. Założona w styczniu tego roku czeska spółka córka Verbund otrzymała już wymaganą licencję i latem zamierza rozpocząć sprzedaż prądu. Anonimowy członek władz austriackiego koncernu powiedział magazynowi "Czech Business Weekly", że jego firma rozpoczyna ekspansję nie tylko w Republice Czeskiej, ale także na Słowacji, gdzie już sprzedaje prąd.

Także inny potencjalny konkurent CEZ-u, firma Czech Coal, nie zasypia gruszek w popiele i planuje ostro wejść na czeski rynek.

Reklama
Reklama

Wielu odbiorców nie jest świadomych możliwości skorzystania z zasady TPA

(wyboru dowolnego dostawcy energii). Prowadzona edukacja zmienia tź sytuacjź. Patrząc na bariery, trudno mówić, by w 2006 r. w zakresie TPA nastąpiły duże zmiany

Marek Kulesa, dyrektor biura Towarzystwa Obrotu Energii

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama