"Bardzo niska inflacja, a także ryzyko presji płacowej w sferze budżetowej, zaznaczony przez RPP, z jednoczesnym wzrostem prywatnej konsumpcji jasno pokazuje, że nie będzie kolejnych obniżek stóp procentowych" - oceniają ekonomiści Banku BPH w komentarzu do środowej decyzji RPP.
Ich zdaniem, presja płac może spowodować nawet podwyżki stóp procentowych.
"Jeśli presja płacowa okaże się wyższa, niż wcześniej się spodziewano, trzeba wziąć pod uwagę podwyżki stóp procentowych, ale dopiero w 2007 roku" - oceniają.
"Ale, ogólnie rzecz ujmując, komunikat RPP po posiedzeniu jest neutralny dla rynku" - dodali.
Tymczasem na środowej konferencji prasowej po posiedzeniu RPP jej przewodniczący Leszek Balcerowicz powiedział, że presja płacowa może przełożyć się na inne sektory.