Reklama

Polska Miedę ogłasza polityczną przerwę

Na wniosek Skarbu Państwa walne zgromadzenie przerwało obrady. Związkowcy uważają, że powodem tej decyzji jest brak ustaleń w sprawie podziału stanowisk

Publikacja: 01.06.2006 07:18

Wczoraj rano odbyło się posiedzenia rady nadzorczej KGHM. Najważniejszym punktem obrad było powołanie zarządu spółki na nową kadencję. Na stanowisko prezesa powtórnie wybrano Krzysztofa Skórę. Do zarządu znowu weszli też: Maksymilian Bylicki, Marek Fusiński i Ireneusz Reszczyński. Nie powołano Wiktora Błądka (jego kadencja jako przedstawiciela załogi wygasła) oraz Mirosława Bilińskiego, którego zastąpi Stanisław Kot.

Chwalony wiceprezes

Nowego członka zarządu chwalą zarówno ludzie związani z prawicą, jak i lewicą. - Stanisław Kot ma niezbędne doświadczenie. Całe zawodowe życie spędził w grupie kapitałowej KGHM - mówi Józef Czyczerski, członek rady nadzorczej i przewodniczący Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi NSZZ Solidarność w Zakładach Górniczych Rudna. Dodaje, że S. Kot był prezesem Energetyki, a w oddziale Huta Miedzi Głogów kolejno dyrektorem technicznym, kierownikiem wydziału ołowiu, a od kilku miesięcy dyrektorem naczelnym. - Jest fachowcem, który od dawna pracuje w KGHM - uważa Ryszard Zbrzyzny, szef Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego (ZZPPM) oraz poseł SLD. Mimo powołania Stanisław Kot na razie nie może zasiąść w zarządzie KGHM. Dlaczego? - WZA ogłosiło przerwę w obradach. Dopóki nie będzie głosowania w sprawie uchwały o przyjęciu sprawozdania finansowego za 2005 r., funkcjonuje stary zarząd - informuje J. Czyczerski.

Przełożone walne

WZA miało się rozpocząć wczoraj o godzinie 11.00. Ze względu na spóźnienie przedstawiciela Skarbu Państwa, zaczęło się jednak z opóźnieniem. Włodzimierz Luty, przedstawiciel Skarbu Państwa, zgłosił wniosek o ogłoszenie przerwy do 14 czerwca. Umotywował to m.in. koniecznością zapoznania się z propozycją ZZPPM, w sprawie innego podziału zysku niż wnioskowany przez zarząd i radę nadzorczą KGHM. - Nie jest to prawdziwy powód. Nasze stanowisko w sprawie podziału zysku znane jest od kilku miesięcy. Chcieliśmy, aby na dywidendę przeznaczyć nie więcej niż 700 mln zł. Proponujemy, żeby 100 mln zł poszło na zakładowy fundusz socjalny, z którego mają być udzielane pracownikom pożyczki na zakup mieszkań - twierdzi R. Zbrzyzny. Kolejnym powodem przerwy miała być potrzeba zapoznania siź Skarbu Państwa z raportem opisującym błędne decyzje oraz nieprawidłowości i nadużycia w KGHM popełnione przez poprzednie zarządy. Przedstawiono go w poniedziałek. - Przedstawiciel skarbu sugerował, że publikacja raportu mogła wpłynąć na sprawozdanie finansowe za 2005 r. Moim zdaniem, to nieprawda. Faktyczny powód ogłoszenia przerwy jest związany z bieżącą polityką - mówi J. Czyczerski.

Reklama
Reklama

Podział stanowisk i zysku

- Główną przyczyną przełożenia WZA jest to, że PiS nie dogadał się z Samoobroną w sprawie podziału stanowisk - uważa R. Zbrzyzny. Samoobrona domaga się miejsca w zarządzie i radzie nadzorczej. Z powodu przerwy, załoga KGHM otrzyma z co najmniej dwutygodniowym opóźnieniem nagrody (ponad 120 mln zł) za zysk wypracowany przez spółkę w 2005 r. (wypłata jest uzależniona od daty odbycia WZA). - Z tego powodu zgłosiłem sprzeciw wobec uchwały o ogłoszeniu przerwy - mówi R. Zbrzyzny. Czy powodem decyzji Skarbu Państwa mogła być chęć uzyskania wyższej dywidendy niż 5,5 zł na akcję (48 proc. zeszłorocznego zysku)? Zarówno R. Zbrzyzny, jak i J. Czyczerski uważają to za mało prawdopodobne. Ich zdaniem, wyższa dywidenda wiązałaby się z pozbawieniem KGHM finansowania bieżącej działalności.

PAP

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama