W Komisji Papierów Wartościowych i Giełd czeka na zatwierdzenie prospekt emisyjny spółki Fota. Dystrybutor części zamiennych może pozyskać ze sprzedaży akcji od 70 do 100 mln zł. - Struktura i wartość oferty publicznej, a także cel wejścia na giełdę będą znane po publikacji prospektu emisyjnego - tłumaczy prezes Bogdan Fota. Nieoficjalnie mówi się, że pieniądze z emisji mają być w większości przeznaczone na konsolidację i przejęcia. Zarząd gdyńskiej spółki prowadzi obecnie rozmowy z kilkunastoma mniejszymi firmami z branży na temat możliwości połączenia sił. Spółka nie ujawnia na razie, z kim prowadzi negocjacje.

- Konsolidacja jest nieunikniona. W Polsce jest kilkanaście firm, które łącznie mają około 50 proc udziałów w rynku części zamiennych. Na rynku powinno działać 4-5 silnych dystrybutorów, którzy skupią 80 proc. ogólnej sprzedaży. Będzie też miejsce dla mniejszych firm niszowych - mówi prezes Fota. Możliwe jest, że firma połączy się z inną spółką z branży jeszcze w tym roku. Zarząd Foty interesują m.in. dystrybutorzy elementów nadwozi do samochodów. - Faktycznie tego asortymentu nie mamy w ofercie, a zależy nam, żeby oprócz części eksploatacyjnych zaoferować naszym klientom części blacharskie do tzw. napraw powypadkowych - dodaje Bogdan Fota.

Połączenie się z konkurencją ma pomóc spółce nie tylko w poszerzeniu asortymentu, ale i w umocnieniu pozycji na krajowym rynku części zamiennych. Według szacunków portalu MotoFocus, Fota ma w nim obecnie 8 proc. i zajmuje trzecie miejsce po giełdowym Inter Carsie i AD Polska. - Nasza strategia zakłada, że w ciągu najbliższych 5 lat udziały te wzrosną do 25 proc. Stanie się tak, jeżeli będziemy jeszcze większą firmą i weźmiemy udział w konsolidacji - planuje Bogdan Fota. Ten docelowy udział w rynku to założenie bardzo ambitne i, zdaniem branżowych ekspertów, dość trudne do zrealizowania.

Spółka Fota oprócz umocnienia pozycji na krajowym rynku liczy na rozwój sieci sprzedaży poza granicami.

W tym roku na Ukrainie ruszyła pierwsza filia firmy zaopatrująca tamtejszy rynek. - Na Wschodzie może powstać jeszcze kilka naszych oddziałów. Tam rynek części zamiennych jest na tym samym etapie co w Polsce 10-12 lat temu. Są więc możliwości rozwoju i zarobku - planuje B. Fota. W ukraińskiej spółce Fota ma 70 proc. udziałów. Firma ma też swoje przedstawicielstwa na Węgrzech i w Czechach.