Elstar Oils, spółka rozpoczynająca w drugiej połowie roku produkcję biokomponentów, chce przeprowadzić podział akcji. O splicie zadecyduje walne 22 czerwca. Liczba akcji zwiększy się dziesięciokrotnie. Po podziale kapitał zakładowy spółki będzie dzielił się na 43,8 mln akcji o wartości nominalnej 1 zł. Pomysł przeprowadzenia splitu pojawił się pod wpływem sugestii inwestorów. Kurs spółki utrzymuje się od długiego czasu na poziomie ok. 170 zł.

- Przy takiej cenie split jest dobrym rozwiązaniem wspomagającym płynność walorów - wyjaśnia Stanisław Rosnowski, prezes zarządu i dominujący akcjonariusz. Dodaje, że chodzi również o to, aby większy dostęp do papierów mieli drobni akcjonariusze. Dotychczas zarząd spółki starał się przyciągać głównie inwestorów instytucjonalnych, którzy swoje aktywa lokują długoterminowo. - Uważamy jednak, że obecność większej liczby drobnych graczy będzie korzystna dla kursu - mówi Aleksander Rysiewicz, dyrektor ds. finansowych. Nie spodziewa się jednak, żeby po splicie gwałtownie rósł, choć inwestorzy indywidualni grają bardziej spekulacyjnie, co widać po cenach akcji innych spółek deklarujących wejście w biopaliwa (np. Skotanu). Z drugiej strony, przy obecnej korekcie na rynku walory Elstaru są bardziej stabilne.

Elstar planuje także emisję akcji kwalifikowanych bez prawa poboru. Kapitał ma zostać podwyższony o maksymalnie 10 proc. - Emisja jest cały czas aktualna. Nie wiadomo tylko, czy zostanie dokonana przed, czy po splicie - mówi S. Rosnowski. Uważa, że z wypuszczaniem nowych walorów można poczekać nawet do jesieni, jeżeli koniunktura na GPW będzie niekorzystna. Spółka chce pozyskać w ten sposób część ze 120 mln zł, które ma zamiar przeznaczyć na kolejne inwestycje.