Ostatnia sesja tygodnia w USA zakończyła się niewielkimi spadkami indeksów, a wydarzeniem dnia były comiesięczne dane z rynku pracy. W gospodarce amerykańskiej w maju przybyło tylko 75 tys. nowych miejsc pracy wobec 126 tys. w maju i oczekiwań na poziomie 170 tys. Słabsze dane z amerykańskiej gospodarki przełożyły się na szybie osłabienie oraz wzrost cen amerykańskich obligacji, zwłaszcza że przeciętna płaca godzinowa wzrosła tylko o 0,1 proc. wobec spodziewanych 0,3 proc. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych spadła nawet minimalnie poniżej 5 proc. wobec 5,10 proc. w czwartek. Ostatecznie indeks DJIA spadł o 0,11 proc., S&P500 stracił 0,2 proc., a technologiczny Nasdaq 0,02 proc.

Większe spadki zagościły na giełdach azjatyckich w związku z deprecjacją amerykańskiego dolara, część spółek została dotknięta także przez wzrost cen ropy naftowej do 3-tygodniowego maksimum. Japoński Nikkei 225 stracił ok. 0,7 proc. Najwięcej zyskiwały spółki naftowe, akcje PetroChina, podrożały o 2,4 proc., a Inpex, o 2,5 proc.

O godz. 9.05 euro kosztowało 3,94 zł, a dolar 3,0450 zł, cena miedzi na rynku kasowym wynosiła 8100 pkt. Czerwcowe kontrakty na WIG20 rosły o 0,1 proc. (2908 pkt).

Marek Węgrzanowski, analityk, X-Trade Brokers Dom Maklerski

(ISB/ X-Trade)