"Ceny ropy wzrosły. Głównym powodem była wypowiedź irańskich władz, które zapowiedziały, że będą blokowały dostawy ropy z Zatoki Perskiej, jeśli Zachód będzie ingerował w wewnętrzne sprawy Iranu dotyczące wzbogacania uranu" - powiedział w poniedziałek Krzysztof Młynarz, specjalista do spraw rynku surowców z BRE Banku.
O godz. 12:20 w poniedziałek lipcowy kontrakt na ropę Brent kosztował 72,55 USD, po wzroście w stosunku do poprzedniego dnia notowań o 2,15%.
Młynarz dodał, że dodatkowo na wzrost cen ropy naftowej wpływają prognozy meteorologiczne, zapowiadające możliwość wystąpienia większej od przeciętnej ilości huraganów w Zatoce Meksykańskiej, gdzie znajduje się wiele platform wiertniczych.
"Ceny ropy w tym tygodniu powinny utrzymać się na obecnym poziomie, ewentualnie lekko wzrosnąć jeżeli bardzo niekorzystne byłyby dane o zapasach w USA" - powiedział Młynarz.
Stabilna jest natomiast w poniedziałek sytuacja na rynku miedzi. Ceny tego metalu w ciągu ostatnich dni nieco spadły w związku z obawami o wzrost inflacji w Stanach Zjednoczonych. W ocenie Młynarza negatywnie na te notowania mógł też wpłynąć raport dziennika "Financial Times", przewidujący podwyżki stóp procentowych również przez Europejski Bank Centralny.