Uwagę inwestorów przykuwa dziś jednak przede wszystkim spór państw Zachodu z Iranem, czwartym co do wielkości eksporterem ropy na świecie, oskarżanym przez społeczność międzynarodową o próby potajemnego wejścia w posiadanie broni atomowej. Podczas poniedziałkowych sesji cena baryłki surowca silnie zwyżkowała, ponieważ najwyższy przywódca religijny Iranu zapowiedział, że Teheran mógłby wykorzystać dostawy ropy jako narzędzie w toczącym się sporze. Kolejną próbę załagodzenia konfliktu podjął dziś w stolicy Iranu przedstawiciel dyplomacji unijnej Javier Solana, przedstawiając najnowszą propozycję wypracowaną przez sześć największych krajów świata. Ma ona na celu skłonienie Teheranu do zaprzestania kontrowersyjnego procesu wzbogacania uranu. O godzinie 11.30 baryłkę ropy Brent w kontraktach terminowych wyceniano na 71,26 dolara, czyli 0,11 procent poniżej wczorajszego zamknięcia.
((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Marcin Gocłowski; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected])