"Spodziewam się, że korekta może potrwać jeszcze około miesiąca. W międzyczasie notowania będą się charakteryzować dużą zmiennością - możemy testować zarówno dołki w okolicach poziomu 2.700 punktów na WIG20 jak i pułap 3.000" - powiedział zarządzający w DWS TFI, Jarosław Niedzielewski.

Maklerzy liczą jednak, że mimo istotnego pogorszenia się nastrojów, Otwarte Fundusze Emerytalne (OFE) i Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI) będą chciały wykorzystać majową blisko 12-procentową przecenę na rynku akcji, i ostrożnie zwiększą zakupy akcji, wierząc na powrót inwestorów zagranicznych.

"OFE i TFI zdają się nie tracić optymizmu, ale krótkoterminowo pozostajemy w trendzie spadkowym" - powiedział makler w jednym z największym warszawskich biur. Dziś mimo zapowiedzi zwiększenia dywidendy, akcje KGHM pozostają pod presją zniżkujących cen miedzi. Cena miedzi kosztuje już poniżej 7.500 dolarów za tonę i wielu analityków, zaczęło obawiać się iż może ona spaść niebawem nawet do 6.000 dolarów. Te negatywne szacunki to efekt, możliwej kontynuacji cyklu zaostrzania polityki monetarnej w głównych krajach świata, która może wyhamować globalne tempo wzrostu gospodarczego oraz zmniejszyć popyt na surowce.

((Autor: Adrian Krajewski; Redagował: Kuba Kurasz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))