Reklama

Ambitne plany J.W. Construction

100 milionów złotych - takim zyskiem netto za ten rok chciałby pochwalić się J.W. Construction Holding. Realizacja planów ułatwi spółce poszukiwanie inwestora z zasobnym portfelem

Publikacja: 08.06.2006 07:50

Krajowy lider rynku mieszkaniowego - J.W. Construction - nie zwalnia tempa. W ubiegłym roku deweloper wypracował 27 mln zł zysku netto przy 377 mln zł sprzedaży. Na początku tego roku przedstawiciele firmy ostrożnie wypowiadali się, że chcieliby podwoić zarobek netto w 2006 roku. Teraz nabrali więcej śmiałości i mówią już o czterokrotnie wyższym rezultacie.

Udany początek roku

- Chcemy przekroczyć w tym roku "magiczną granicę" 100 mln zł pod względem zysku netto. Wyniki za I kwartał, w którym wypracowaliśmy blisko 20 mln zł zysku, pozwalają mi twierdzić, że osiągniźcie tego celu jest realne - mówi Ryszard Matkowski, prezes J.W. Construction Holding. - W kolejnych latach dynamika nie będzie już tak wysoka. Satysfakcjonujący będzie wzrost zysku o około 30 proc. rocznie w najbliższych trzech latach. Następnie należy oczekiwać stabilizacji. Myślę, że nastąpi to gdzieś na poziomie około 200 mln zł zysku netto i ponad 1 mld zł rocznej sprzedaży.

Warszawski deweloper, mimo że jego pozycja lidera nie jest na razie zagrożona, czuje na plecach oddech rosnącej konkurencji i wie, że wspomnianych planów nie uda mu się zrealizować samemu. Na naszym rynku pojawiają się nowi gracze, w tym zagraniczni potentaci z Hiszpanii, Francji czy Izraela. J.W. Construction chciałby natomiast utrzymać około 30-proc. udział w warszawskim rynku mieszkaniowym. Prezes zwraca uwagę, że to wymaga zaangażowania ogromnych środków własnych, szczególnie w obliczu wyśrubowanych cen gruntów, w związku z ich ograniczoną podażą. Przytacza przykład z tego tygodnia: w poniedziałek belgijski deweloper Ghelamco musiał wyłożyć 85 mln zł, aby przebić w licytacji konkurentów w przetargu na upadłe Wojskowe Zakłady Graficzne (są właścicielem 2-hektarowej działki u zbiegu ulic Grzybowskiej i Towarowej w Warszawie).

Potrzebny partner

Reklama
Reklama

- To bardzo dużo pieniźdzy, nawet dla czołowych firm. Polskie przedsiębiorstwa nie są wystarczająco mocne kapitałowo. Banki też nie są zainteresowane 100-proc. kredytowaniem zakupu ziemi. Dlatego my również przymierzamy się do mariażu z partnerem finansowym lub branżowym o dużych zasobach gotówkowych - mówi R. Matkowski.

Jedynym właścicielem J.W. Construction Holding jest teraz Józef Wojciechowski, założyciel firmy. Najchętniej widziałby w swojej spółce pasywnego inwestora finansowego, który pozwoliłby jej kontynuować przyjętą strategię. O ile taki partner się nie znajdzie, rozważany jest alians z inwestorem branżowym, który jednak zapewne chciałby mieć istotny wpływ na zarządzanie. - Jest grupa zagranicznych inwestorów branżowych, którzy widząc potencjał naszego rynku, składają właścicielowi J.W. Construction poważne oferty zakupu pakietu większościowego lub nawet 100 proc. - twierdzi R. Matkowski.

Giełda? Trzecia w kolejce

A co z debiutem na GPW? Mając na uwadze fakt, że podczas niedawnej hossy akcje deweloperów były liderami wzrostu, J.W. Construction zapewne nie miałoby problemów z pozyskaniem kapitałów od inwestorów. - Nie odrzucamy tego wariantu. Wejście na GPW byłoby jednak zamknięciem pewnej ścieżki. Ograniczyłoby krąg podmiotów zainteresowanych spółką. Wiemy, z jakimi konsekwencjami wiąże się status spółki giełdowej. To tak, jakby "spać z odkrytą kołdrą". Tymczasem inwestorzy niechętnie odkrywają się przed konkurencją - argumentuje prezes Matkowski. - Jeśli do końca tego roku nie zapadną konkretne decyzje dotyczące wejścia do spółki inwestora finansowego lub branżowego, rozważymy wejście na giełdę - dodaje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama