Na koniec maja dynamika bazy monetarnej w Japonii spadła do -15,4 proc. w ujęciu rocznym. Od końca lutego do czwartku japoński bank centralny wycofał z tamtejszego systemu bankowego już 21,5 tysięcy miliardów jenów (ok. 190 mld USD). Ponieważ japońska baza monetarna była w ostatnich latach większa niż te w USA i strefie euro, to ten potężny szok deflacyjny stanowi praktycznie wyrok dla globalnych tendencji inflacyjnych ostatnich lat. Dobrą ilustracją sposobu w jaki zmiany stanu rezerw systemu bankowego wpływają na koniunkturę na rynkach finansowych była sytuacja z lat 1999-2001. Ówczesne obawy przed destabilizującymi systemy bankowe skutkami milenijnej pluskwy spowodowały, że banki centralne na całym świecie udostępniły w II połowie 1999 roku bankom łącznie dodatkowe setki miliardów dolarów rezerw. I te pieniądze - zbędne jak się okazało, ale pożyczone przez banki - były źródłem 100-proc. fali hossy na rynku Nasdaq (i innych rynkach) do marca 2000. Oczywiście na początku roku dodatkowa płynność zaczęła być wycofywana z systemu, co zaowocowało krachem. Na początku 2001 roku ujemna dynamika roczna bazy monetarnej na świecie osiągnęła apogeum, co wepchnęło gospodarkę światową w recesję. Obecny impuls deflacyjny generowany przez Japonię jest częściowo równoważony wysoką dynamiką bazy monetarnej w strefie euro (+11,7 proc. w kwietniu) i stabilną sytuacją w USA (+4,1 proc. w kwietniu). Nawiasem mówiąc te dysproporcje sugerują, że w perspektywie roku euro będzie najsłabszą walutą spośród tych trzech. Średnia dynamika bazy monetarnej dla G-3 wynosi obecnie ok. zera, a więc jest najniższa od początku 2001 roku.
Tego typu środowisko jest doskonałe dla obligacji skarbowych krajów rozwiniętych: amerykańskie 10-latki już zapewne rozpoczęły hossę, a krótki koniec i europejskie obligacje powinny zacząć hossę w okolicach września (wraz z końcem "summer rally" na akcjach). Na rynku akcji preferowanym sektorem stają się przedsiębiorstwa użyteczności publicznej (patrz zachowanie Dow Jones Utility Average pomiędzy marcem a grudniem 2000).