Obligacji skarbowych na przetargach kupować nie warto. W tym roku to już reguła. W czwartek, w dzień po aukcji, dwuletnie obligacji kwotowane były niżej. Spadki dotknęły zresztą papiery wzdłuż całej krzywej powyżej 1 roku, mimo że niemieckie bundy od rana drożały. Po południu, zgodnie z oczekiwaniami, Europejski Bank Centralny podniósł stopy o 25 pb. W odpowiedzi na to europejskie papiery najpierw zniżkowały, lecz późnym popołudniem znów powróciły to trendu wzrostowego. Nie wywarło to już jednak żadnej presji na nasz rynek. Na koniec sesji wspomniane papiery dwuletnie OK0808 można było sprzedać z rentownością 4,57 proc. (przy maksymalnej na przetargu dzień wcześniej - 4,53 proc.), pięcioletnie PS0511 - 5,10 proc., zaś dziesięcioletnie DS1015 - 5,37 proc. Zaostrzanie polityki pieniężnej w strefie euro z pewnością nie jest korzystne dla naszego rynku. Zagrożenia inflacyjne nasilają się też w krajach ościennych, co z pewnością z dużym niepokojem obserwują członkowie RPP. Nie wątpię, że jeśli RPP zdecyduje się na jakieś ruchy, to nie zatrzyma się na jednym. Kluczem więc jest odpowiedź na pytanie: kiedy zacznie?