Lider branży hutniczej Mittal Steel odniósł sukces. Główny rywal Hindusów, Arcelor, zgodził się na dyskusję o tym, jak ma wyglądać jego przejźcie.
Pierwsze spotkanie odbyło się w czwartek. Poinformował o tym na pokładzie samolotu lecącego do Kazachstanu Malay Mukherjee, odpowiedzialny za działalność operacyjną Mittal Steel, największej firmy stalowej na świecie. - Trudno powiedzieć, jak długo potrwają rozmowy z Arcelorem - powiedział Mukherjee. Jego zdaniem, oferta Mittal Steel jest bardzo atrakcyjna dla inwestorów Arcelora, nawet jeśli się uwzględni obecne ceny akcji obu firm. - Jesteśmy firmą bardziej globalną, nasze aktywa są bardziej równomiernie rozłożone - przekonywał menedżer Mittal Steel.
Kierownictwo zarejestrowanego w Luksemburgu Arcelora przez kilka miesięcy kategorycznie odmawiało rozmów z Mittal Steel, a ofertę tej firmy traktowało jako wrogą. Tydzień temu dostało projekt przejęcia, po czym zdecydowało się na rozmowy.
W związku z tym pojawiły się spekulacje, że w nowej sytuacji Lakshmi Mittal, kontrolujący Mittal Steel, podwyższy wartość swojej oferty szacowanej na 25,8 miliarda euro. Firma jednak poinformowała, że takich planów nie ma, ale to samo mówiła poprzednio, zanim podwyższyła pierwotną cenę (18,6 mld euro).
O możliwości drugiej korekty oferty Mittala pisał piątkowy "Financial Times", lecz rzeczniczka MS uznała te informacje za "całkowicie spekulatywne".