Amerykański deficyt handlowy powiększył się w kwietniu o 2,5 proc., do 63,4 mld USD. Po czterech miesiącach wynosi już 254,2 mld USD i w tym roku może przebić zeszłoroczny rekord, kiedy sięgnął 716,7 mld USD.
Dane przedstawione przez Departament Handlu ucieszyły inwestorów, bo ekonomiści z Wall Street spodziewali się, że deficyt w obrotach handlowych będzie jeszcze większy (miał wynieść 65 mld USD). Dzięki temu wyjątkowo słaby ostatnio dolar wzmocnił się z poziomu 1,2652 USD do euro w czwartek wieczorem do 1,2652 USD.
Import towarów i usług do USA zwiększył się do 179,1 mld USD - był to drugi wynik w historii. Amerykanie przywieźli do kraju rekordowe ilości dóbr kapitałowych, takich jak sprzęt komputerowy czy telekomunikacyjny. Bliski rekordu był również import samochodów i części motoryzacyjnych, a rekordowe ceny ropy przesądziły o wzroście kosztów jej zakupu o miliard dolarów.
Amerykański eksport wyniósł 115,7 mld USD. Zmniejszył się w porównaniu z marcem o 0,2 proc.
Najwięcej emocji od dawna budzi saldo w obrotach z Chinami, które są przez Amerykanów oskarżane o sztuczne utrzymywanie zaniżonego kursu swojej waluty juana. Znów padł rekord - deficyt w kwietniu sięgnął 17 mld USD. Amerykański eksport do Chin spadł o ponad 12 proc., natomiast Amerykanie kupili w Państwie Środka o 4,1 proc. więcej towarów niż w marcu.