Sąd handlowy w Paryżu rozpatrzył skargę Carrefoura i wydał przychylną dla tej sieci decyzję. Nakazał zamknięcie witryny internetowej Leclerca, gdzie porównywano ceny w jego sklepach z placówkami innych sieci detalicznych.
Leclerc podporządkował się wyrokowi. Gdyby tego nie uczynił, groziłaby mu grzywna 30 tys. euro za każdy dzień. Według Michela-Edouarda Leclerca, jego sklepy w zasadzie wszędzie, wbrew twierdzeniom Carrefoura, są tańsze.
Leclerc złożył apelację od decyzji sądu. Zapowiedział, że nadal będzie porównywał ceny w internecie, a jeśli będzie trzeba, poskarży się Europejskiemu Trybunałowi Sprawiedliwości. Wprawdzie tylko Carrefour wniósł sprawę do sądu, żądając zamknięcia strony w internecie, ale innym konkurentom też nie spodobała się akcja Leclerca. Listy cen porównywanych produktów domaga się Intermarche w Vannes, skargę przygotowuje też Auchan. Szef sieci L?Hyper U Les Herbieres zauważył, że wprawdzie na podstawie porównania 2073 produktów jego sklep wydaje się o 2,4 proc. droższy od Leclerca, ale gdyby ją rozszerzyć do 10 700 produktów sytuacja zmieniłaby się na jego korzyść.
lefigaro.fr