Dariusz Nawrot, analityk DM Banku BPH, obniżył rekomendację dla akcji Stalproduktu z "akumuluj" do "trzymaj". Rekomendacja nie została jeszcze odtajniona. Cenę docelową oszacował na 265 zł. Analityk wydał zalecenie 18 maja, kiedy papiery kosztowały 250,5 zł. Kilkanaście dni wcześniej osiągnęły najwyższą w historii cenę 270 zł. W ciągu miesiąca nieco potaniały - wczoraj na giełdzie płacono 241 zł za walor. - Podtrzymuję rekomendację. Co prawda kurs jest nieco niższy, ale skala spadków na giełdzie była o wiele wyższa. Mam pozytywną opinię o spółce - mówi "Parkietowi" D. Nawrot.

Jak napisał w raporcie, bardzo dobre wyniki I kwartału rokują, że rezultat roczny Stalproduktu będzie o 20 proc. lepszy od osiągniętego w 2005 r. Wtedy grupa kapitałowa miała 916,8 mln zł sprzedaży i 81,6 mln zł zysku netto. Według szacunków D. Nawrota, tegoroczne obroty wyniosą 1,1 mld zł, a zarobek sięgnie 167 mln zł. Jednak utrzymanie takiego tempa wzrostu sprzedaży w przyszłych latach będzie mało prawdopodobne. W modelu analityk założył, że w okresie 2007-2010 wyniesie on średnio 5 proc. Decydujące znaczenie o wielkości obrotów będą miały: koniunktura w branży stalowej (głównie popyt wśród klientów zagranicznych, którzy są odbiorcami czterech piątych produkcji blach transformatorowych) oraz tempo wzrostu gospodarczego. Należy się spodziewać, że marże - które obecnie są rekordowo wysokie - w następnych latach będą się zmniejszać. W 2005 r. marża zysku operacyjnego wyniosła 10,6 proc., w tym roku ma wynieść 18,5 proc. Według prognoz, w kolejnych dwóch latach spadnie do poziomu 15-16 proc. Zdaniem Dariusza Nawrota, także poziom marż osiągnięty w I kwartale może być trudny do powtórzenia w kolejnych okresach.

Stalprodukt nie publikuje prognoz wyników. Jak odnosi się do szacunków D. Nawrota? - Nie skomentujmy ich - odpowiada Robert Kożuch, szef biura zarządu Stalproduktu. Przedsiębiorstwo nie zdradza również, czy wyniki za II kwartał będą podobne do pierwszych trzech miesięcy 2006 r. (skonsolidowane obroty wyniosły 278,4 mln zł, a zysk netto 50,5 mln zł). Sprzedaż blach transformatorowych będzie zbliżona (stanowiła 46 proc.). - Warunki kontraktów są podobne, jak w poprzednim kwartale - tłumaczy R. Kożuch. Wiele zależy więc od sprzedaży profili dla budownictwa. W I kwartale ich udział w obrotach wyniósł 45 proc.