Wczorajsze spadki na GPW nie oszczędziły Drozapolu. Papiery firmy traciły maksymalnie nawet 20 proc. Pod koniec sesji notowania odbiły i skończyło się na 7-procentowym spadku. Na zamknięciu za walor płacono 3,3 zł.
Nieunikniona konsolidacja
Na początku maja Drozapol zapowiedział, że rozpoczyna budowę grupy kapitałowej. Spółka podpisała list intencyjny w sprawie zakupu 33 proc. udziałów legnickiej spółki Cynk-Mal. Po wakacjach miało dojść do emisji akcji Drozapolu przeznaczonej dla udziałowców Cynk-Malu. Proces badania (due diligence) legnickiej firmy właśnie się zakończył. W ciągu najbliższych dni raport trafi do zarządu Drozapolu. Wtedy będą się mogły rozpocząć ostateczne negocjacje, których finał zaplanowano na 30 czerwca. W lipcu zaś miałoby się zebrać NWZA i uchwalić podwyższenie kapitału oraz nową emisję. Czy pogorszenie sytuacji na giełdzie przeszkodzi w planach? - Niewykluczone że je opóźni - przyznaje Grzegorz Dołkowski, wiceprezes Drozapolu. - Zastanowimy się, co zrobić. Niska wycena rynkowa papierów Drozapolu może niekorzystnie wpłynąć na wycenę nowych akcji, przeznaczonych dla udziałowców Cynk-Malu - tłumaczy G. Dołkowski. Podkreśla, że Drozapol nie zamierza przeprowadzać konsolidacji za wszelką cenę.
Są inne sposoby
W przypadku przedłużającej się bessy, przedsiębiorstwo rozważy inne możliwości sfinansowania przejęć, na przykład na drodze emisji obligacji zamiennych na akcje. Może również zaciągnąć kredyt bankowy, który spłaci z emisji przeprowadzonej w późniejszym, bardziej sprzyjającym, terminie. A co z planowaną emisją z prawem poboru, która miałaby zostać skierowana na wolny rynek? - Rozważymy różne możliwości. Kilkudniowe obniżenie poziomu notowań Drozapolu nie może automatycznie oznaczać odejścia od opracowanej przecież na trzy lata strategii rozwoju - podkreśla G. Dołkowski.