Reklama

Drozapol jednak wyemituje akcje

Drozapol boleśnie odczuł wczorajsze spadki na warszawskiej giełdzie. Czy niekorzystna sytuacja pokrzyżuje plany nowej emisji? Firma zapewnia, że ma alternatywny plan finansowania rozwoju

Publikacja: 14.06.2006 08:25

Wczorajsze spadki na GPW nie oszczędziły Drozapolu. Papiery firmy traciły maksymalnie nawet 20 proc. Pod koniec sesji notowania odbiły i skończyło się na 7-procentowym spadku. Na zamknięciu za walor płacono 3,3 zł.

Nieunikniona konsolidacja

Na początku maja Drozapol zapowiedział, że rozpoczyna budowę grupy kapitałowej. Spółka podpisała list intencyjny w sprawie zakupu 33 proc. udziałów legnickiej spółki Cynk-Mal. Po wakacjach miało dojść do emisji akcji Drozapolu przeznaczonej dla udziałowców Cynk-Malu. Proces badania (due diligence) legnickiej firmy właśnie się zakończył. W ciągu najbliższych dni raport trafi do zarządu Drozapolu. Wtedy będą się mogły rozpocząć ostateczne negocjacje, których finał zaplanowano na 30 czerwca. W lipcu zaś miałoby się zebrać NWZA i uchwalić podwyższenie kapitału oraz nową emisję. Czy pogorszenie sytuacji na giełdzie przeszkodzi w planach? - Niewykluczone że je opóźni - przyznaje Grzegorz Dołkowski, wiceprezes Drozapolu. - Zastanowimy się, co zrobić. Niska wycena rynkowa papierów Drozapolu może niekorzystnie wpłynąć na wycenę nowych akcji, przeznaczonych dla udziałowców Cynk-Malu - tłumaczy G. Dołkowski. Podkreśla, że Drozapol nie zamierza przeprowadzać konsolidacji za wszelką cenę.

Są inne sposoby

W przypadku przedłużającej się bessy, przedsiębiorstwo rozważy inne możliwości sfinansowania przejęć, na przykład na drodze emisji obligacji zamiennych na akcje. Może również zaciągnąć kredyt bankowy, który spłaci z emisji przeprowadzonej w późniejszym, bardziej sprzyjającym, terminie. A co z planowaną emisją z prawem poboru, która miałaby zostać skierowana na wolny rynek? - Rozważymy różne możliwości. Kilkudniowe obniżenie poziomu notowań Drozapolu nie może automatycznie oznaczać odejścia od opracowanej przecież na trzy lata strategii rozwoju - podkreśla G. Dołkowski.

Reklama
Reklama

Skąd większa strata?

Z raportu rocznego bydgoskiego dystrybutora wyrobów hutniczych wynika, że strata netto w 2005 r. zwiększyła się do 979 tys. zł. Według raportu za IV kwartał, opublikowanego w lutym, skumulowana strata netto po czterech kwartałach wyniosła 576 tys. zł. Skąd zatem dodatkowa kwota na minusie? W audytowanym raporcie uwzględniono rezerwy na zobowiązania w wysokości 128 tys. zł oraz związane z inwestycjami w infrastrukturę (118 tys. zł). Obie rezerwy zostały rozwiązane w I kwartale bieżącego roku. Dodatkowo na wyniku zaciążyła aktualizacja należności od kontrahenta, opiewająca na 149 tys. zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama