W pierwszych czterech miesiącach polskie firmy sprzedały za granicą towary o wartości 26,8 mld euro. To o 20,3 proc. więcej niż w podobnym okresie ub.r. - policzył Główny Urząd Statystyczny.
Nasi eksporterzy najszybciej zdobywali rynki krajów rozwijających się (wzrost o 27,1 proc.) i krajów Europy Środkowowschodniej (poprawa o 27,6 proc.; w tej grupie państw GUS nie uwzględnia członków Unii Europejskiej). Najmniej dynamicznie rosła sprzedaż z krajów ze strefy euro (o 15,8 proc.).
Import wyniósł 29,4 mld euro - był o 18,5 proc. większy niż w okresie styczeń-kwiecień ub.r. I w tym wypadku przyrost obrotów z krajami rozwijającymi się i państwami z Europy Środkowowschodniej był wyższy - dochodził do 40 proc. W handlu z krajami strefy euro było to niespełna 11 proc.
Z danych urzędu statystycznego wynika, że po czterech miesiącach dynamika handlu zagranicznego była nieco słabsza niż w okresie styczeń-marzec. Spowolnieniu uległ zarówno przyrost eksportu, jak i importu z niemal wszystkich grup krajów, z wyjątkiem Europy Środkowowschodniej i państw rozwijających się. Po czterech miesiącach te dwa regiony miały niespełna 16-proc. udział w polskim eksporcie i prawie 30-proc. udział w imporcie do naszego kraju.