Reklama

W Rosji przybywa fabryk samochodów

Publikacja: 14.06.2006 08:58

Wczoraj ruszyła budowa kolejnej fabryki samochodów w Rosji. Inwestycję wartą 110 mln USD rozpoczął największy koncern motoryzacyjny na świecie General Motors. Nowy zakład, który powstanie pod St. Petersburgiem, ma produkować rocznie ponad 25 tys. pojazdów. Decyzję o budowie zakładu władze spółki podjęły w związku z rosnącym zapotrzebowaniem na samochody na rosyjskim rynku. W maju tego roku koncern, do którego należą m.in. takie marki, jak Opel, Saab czy Cadilac, sprzedał w Rosji ponad 11 tysięcy samochodów. - To rynek, na którym jeszcze kilka lat temu dominowali lokalni producenci i auta sprowadzane z Zachodu. Jego chłonność oceniamy na około miliona samochodów rocznie - mówi Wojciech Drzewiecki, szef firmy Samar, zajmującej się monitorowaniem rynku motoryzacyjnego.

Wielu chętnych

O tak rozwojowym rynku myślą również inne koncerny. Grupa Volkswagen planuje budowę zakładu w regionie Kaługa na południowy zachód od Moskwy. Montownia ma wytwarzać na początku około 20 tys. aut rocznie. Koszt tego przedsięwzięcia szacuje się na ponad 500 mln USD. Na początku w nowej fabryce ma być produkowana głównie Skoda Octavia. - Wielu producentów może traktować Rosję jako swoistą platformź do wejścia jeszcze głębiej na rynki wschodnie. Chiny to wciąż niezagospodarowany rynek, o który trzeba walczyć już teraz - dodaje Wojciech Drzewiecki. Co ciekawe, o rynek rosyjski chcą powalczyć również firmy zza Wielkiego Muru. Koncern Great Wall Motor, specjalizujący się w produkcji samochodów terenowych i ciężarówek typu pick-up, zainwestuje jeszcze w tym roku w budowę swojej fabryki - właśnie w Rosji - ponad 100 mln USD. Zakład ma produkować do 50 tys. samochodów rocznie.

Podobną produkcję zakłada Japoński Nissan, który chce wydać na zakład w okolicach St. Petersburga 200 mln USD. Prezes firmy Carlos Ghosn już wiosną zapowiadał, ze Rosja będzie pierwszym europejskim rynkiem, na którym zadebiutuje luksusowa marka koncernu Infiniti. W 2005 r. Nissan sprzedał Rosjanom ponad 46 tys. samochodów. Gorszy nie chce być największy japoński koncern Toyota, który też w okolicach St. Petersburga ma ruszyć w 2007 r. z produkcją modelu Camry. Uruchomienie tej fabryki będzie kosztować ok. 15 mld jenów (130 mln USD). W ostatnich dniach francuska grupa PSA Peugeot Citroen poinformowała, że również myśli o budowie zakładu w Rosji. To jednak na razie pomysł i na szczegóły trzeba będzie poczekać.

Do tej listy motoryzacyjnych gigantów należy dodać Forda, Renault, Scanię i Fiata. Wszystkie te firmy już działają na rosyjskim rynku.

Reklama
Reklama

Co to oznacza

Na razie nie należy się spodziewać, że auta zza wschodniej granicy będą sprowadzane do Polski. Tak silne zaplecze produkcyjne może w pewnym momencie stanowić zagrożenie dla polskiego przemysłu motoryzacyjnego. - Tania siła robocza i dość preferencyjne warunki lokowania inwestycji to główne atuty Rosji. Niestety, Polska polityka nie funkcjonuje zbyt dobrze i nie kusi inwestorów - mówi Wojciech Drzewiecki. Branżowi eksperci uspokajają, że na razie polskie montownie Opla, Fiata czy Volksvagena nie zostaną zamknięte.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama