Najwyższa Izba Kontroli odmówiła zbadania prowadzonej przez Naftę Polską prywatyzacji spółek z sektora tzw. wielkiej syntezy chemicznej - dowiedział się "Parkiet". O kontrolę, czy należąca do Skarbu Państwa Nafta prawidłowo prowadziła sprzedaż zakładów azotowych Kędzierzyn i Tarnów-Mościce oraz zakładów chemicznych Organika-Sarzyna i Zachem, wnioskował resort skarbu.

Odmowę NIK uzasadnił tym, że nie jest w stanie przeprowadzić kontroli w czerwcu, a o takim terminie była mowa we wniosku ministerstwa. Izba właśnie zakończyła badanie restrukturyzacji i przygotowań do prywatyzacji chemicznych firm. Efekty tej kontroli zostaną przedstawione w najbliższym czasie. NIK zaznaczył, że nie mógłby spełnić również prośby Skarbu Państwa o skontrolowanie wiarygodności finansowej niemieckiej spółki PCC, którą Nafta Polska wybrała na inwestora dla zakładów w Kędzierzynie i Tarnowie. Wykracza to poza jej kompetencje, gdyż inwestor jest prywatnym podmiotem zagranicznym.

Najwyższa Izba Kontroli podkreśla, że analizuje, czy konieczna jest kolejna kontrola sektora wielkiej syntezy chemicznej. Jeśli okaże się, że tak, postępowanie w tej sprawie - zdaniem Izby - może się zakończyć pod koniec roku. Biorąc pod uwagę, że ważność oferty złożonej przez PCC mija w listopadzie, a przez Ciech - pod koniec roku, oznacza to prawdopodobnie fiasko prywatyzacji. Mimo wielokrotnych prób, nie uzyskaliśmy odpowiedzi resortu skarbu na pytanie, co zrobi w tej sprawie.