Aż 29,5 dolara, czyli 6,5 USD powyżej ceny emisyjnej, płacono w pierwszym dniu notowań na giełdzie za jedną akcję producenta etanolu VeraSun Energy. To pierwszy z trzech zapowiadanych w USA debiutów spółek produkujących biopaliwa.
Papiery sprzedano inwestorom po 23 USD, czyli powyżej widełek ustalonych na 21-22 USD.
Popyt na papiery VeraSun oznacza, że amerykański rynek poważnie traktuje popierane przez administrację plany stopniowego uniezależniania się od importu ropy. W sytuacji, gdy cena benzyny osiągnęła w USA poziom 3 dolarów za galon (3,8 l), produkowanie paliw z alternatywnych lub odnawialnych źródeł energii stało się opłacalne. Także producenci aut zaczęli wypuszczać na rynek pojazdy przystosowane do biopaliw, a w środkowych stanach USA, gdzie silne jest lobby farmerskie, zaczęła powstawać infrastruktura do dystrybucji etanolu. Na wielu stacjach benzynowych zamontowano dystrybutory z paliwem E-85, zawierającym mieszankę 85 proc. etanolu i 15 proc. benzyny.
VeraSun ma swoją siedzibę z zagłębiu kukurydzianym - w Brookings w południowej Dakocie. Produkuje obecnie 230 milionów galonów etanolu rocznie, a do 2008 r. dzięki wykorzystaniu funduszy z oferty publicznej zamierza zwiększyć produkcję do 560 milionów galonów. W przerobie kukurydzy ma pomóc nowa fabryka w stanie Iowa.
Spółka dwukrotnie podwyższała cenę w ofercie, bez problemu znajdując nabywców na pakiet 18,25 mln akcji. 11 mln udziałów należało do VeraSun, pozostałych 7,5 mln akcji sprzedali na rynku pierwotnym dotychczasowi udziałowcy. Po giełdowym debiucie kapitalizacja VeraSun będzie oscylować w granicach 2 mld USD.