Reklama

Niestandardowy doradca

Inwest Consulting zaskakuje rynek finansowy. Oferuje dwie transze akcji, które są w różny sposób wyceniane

Publikacja: 17.06.2006 07:59

Poznańska spółka świadcząca usługi doradztwa kapitałowego, nie określiła widełek cenowych, w ramach których ustaliłaby docelową cenę papierów w oparciu o wielkość popytu. W ofercie chce sprzedać 1 mln walorów serii B (nowa emisja) po 3,75 zł. Do kupienia będzie też 400 tys. akcji serii A2, których pozbywają się dotychczasowi właściciele i prezesi spółki (Jacek Mrowicki i Paweł Śliwiński), ale po wyższej o blisko 11 proc. cenie (4,2 zł). Czy jest to początek nowego trendu na warszawskiej giełdzie?

Zmierzch rynku emitenta?

- Gdy prywatyzowano duże firmy państwowe, a oferty były olbrzymie, Skarb Państwa miał cel: zachęcić inwestorów, dając im dyskonto - mówi Konrad Zawisza, dyrektor biura rynku pierwotnego w DI BRE Banku. Przyznaje, że nie pamięta, aby spółki prywatne decydowały się na określenie niejednolitej ceny emisyjnej. Wartość oferty Inwest Consulting to zaledwie 5,2 mln zł. Jak wytłumaczyć zatem postępowanie spółki? - Akcje nowej emisji mogą być tańsze względem istniejących papierów, bo są teoretycznie obarczone pewnym ryzykiem. Sąd może nie zarejestrować podwyższenia kapitału. Jednak w praktyce nie ma tego problemu. Osobiście nie polecam stosowania mechanizmu niejednolitych cen, bo zawsze ktoś może poczuć się dyskryminowany - mówi Bogdan Duszek, kierownik wydziału rynku pierwotnego DM BOŚ. Dodaje jednak: - Do pewnego czasu obserwowaliśmy rynek emitenta, a teraz trzeba zachęcać do zakupu - powstaje więc rynek inwestora. Czy to do końca prawda, skoro nadal redukcje zapisów na akcje na rynku pierwotnym dochodzą do poziomu 90 proc.? Eksperci nie są jednomyślni.

Element strategii

B. Duszek domyśla się, że spółce Inwest Consulting chodzi o skuteczność uplasowania oferty na rynku. Zarząd poznańskiej firmy potwierdza: - Aby nasz debiut w ogóle miał miejsce, musimy sprzedać wszystkie oferowane akcje - mówi wiceprezes Paweł Śliwiński. Jego zdaniem, walory spółki są warte 4,2 zł, biorąc pod uwagę wyłącznie przychody z doradzania samorządom. - Dyskonto dajemy de facto wszystkim, bo będą jeszcze zyski z konsultingu dla przedsiębiorstw i z działalności inwestycyjnej - zauważa wiceprezes. Jego zdaniem, niejednolita cena akcji w ofercie ma za zadanie ustalenie optymalnego, z punktu widzenia spółki, akcjonariatu. - Oferując niższą cenę drobnym graczom, chcemy spowodować, by redukcja zleceń była bardzo wysoka - mówi P. Śliwiński. Tłumaczy, że ma to uniemożliwić objęcie przez niepożądanych inwestorów znacznych pakietów walorów. Z tego powodu akcje z droższej transzy będą przydzielane według uznania prezesów. Trzeba ich kupić przynajmniej 50 tys. sztuk (za 210 tys. zł), co w podwyższonym kapitale stanowi niecałe 1,5 proc.

Reklama
Reklama

- Nie chcemy, żeby współwłaścicielami Inwestu Consulting stali się nasi konkurenci lub osoby czy podmioty o nie najlepszej opinii - wyjaśnia P. Śliwiński.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama