Eurofator Solution prognozował, że zarobi w minionym roku 8,3 mln zł. Z raportów kwartalnych wynikało, że będzie to niecałe 8,1 mln zł. Prawdziwą niespodzianką okazał się jednak raport roczny. Wynika z niego, że zysk spadł do 5,66 mln zł. To mniej niż spółka wypracowała w 2004 r. (6 mln zł). Nie znaleźliśmy w raporcie wyjaśnienia, co sprawiło takie przeszacowanie zysku faktoringowej firmy.
Jeszcze większym ciosem okazał się roczny wynik skonsolidowany. Strata przekroczyła 12,8 mln zł, gdy po czterech kwartałach było 5,9 mln zł na minusie. Stało się tak mimo uwzględnienia 10,7 mln zł wpływów ze sprzedaży Górnośląskiego Funduszu Restrukturyzacyjnego (GFR). Spółki GFR, początkowo przedstawiane jako źródło potencjalnych zysków, w minionym roku coraz bardziej zaczęły obciążać wyniki Eurofaktora. W efekcie w grudniu 2005 r. sprzedał jego udziały po cenie równej wartości księgowej i obecnie nie będzie już publikował danych skonsolidowanych.
Słabsze wyniki roczne nie spowodowały wycofania się spółki z zamiaru wypłaty dywidendy. Zarząd zapowiedział, że chce na nią przeznaczyć ok. 53 proc. zysku. Daje to po 60 gr na akcję, o 4 gr więcej niż rok wcześniej. Inną propozycję podziału zysku zamierza natomiast zgłosić, należąca do byłego prezesa Eurofaktora, spółka Stabilo Group (ma 12 proc. głosów). Jaką, na razie nie wiadomo. WZA Eurofaktora zwołane zostało na 29 czerwca.