Reklama

Nie spodziewamy się opóźnień w realizacji projektów wiatrowych

Ze Stephenem R. Kleinem, prezesem Polish Energy Partners, o planach i ewentualnej korekcie prognozy spółki, rozmawiają czytelnicy "Parkietu"

Publikacja: 19.06.2006 09:47

Polish Energy Partners specjalizuje się

w realizacji projektów energetycznych, w tym farm wiatrowych. Świadczy również usługi w zakresie outsourcingu energetyki

przemysłowej. Przed tygodniem spółka poinformowała o problemach płatniczych jednego z klientów

- Zakładów Chemicznych Wizów (należąca do PEP elektrociepłownia dostarcza energię do tej firmy). Giełdowa spółka ostrzegła inwestorów, że problemy kontrahenta, jeśli nie zostaną zażegnane, mogą

istotnie odbić się na jej wynikach. W najczarniejszym scenariuszu, w wyniku jednorazowego odpisu, zamiast prognozowanych na ten rok 12 mln zł zysku netto, spółka może odnotować 3 mln zł straty. Wyniki

Reklama
Reklama

przyszłych lat byłyby natomiast niższe o blisko 2 mln zł od zakładanych. Mimo że PEP nie skorygował jeszcze prognoz, rynek zareagował na informację spółki

gwałtowną przeceną akcji.

Jak duży wpływ na wyniki finansowe będzie miał problem Wizowa?

Podkreślam, że jeszcze nie dokonaliśmy odpisu z tytułu tego projektu. Poinformowaliśmy rynek, że w związku z sytuacją w Wizowie ewentualność takiego odpisu może wystąpić w przyszłości.

Przy najbardziej niekorzystnym przebiegu zdarzeń, odpis wynosiłby 15 mln zł w rachunku wyników finansowych oraz około 7 mln złotych w gotówce. Ale to przy najczarniejszym scenariuszu. Pracujemy wspólnie z Wizowem nad programem wsparcia, dzięki któremu odpis wyniesie 0 zł albo znacznie mniej niż wspomniana kwota.

Czy jeśli Wizów przetrwa lub będzie mieć nowego właściciela, a PEP będzie dalej współpracować z tym kontrahentem, to zapowiadanych strat nie będzie? Czy zatem Wasz komunikat nie był niepotrzebnym wywoływaniem paniki?

Reklama
Reklama

Tak, istnieje możliwość, że nie dojdzie do straty w związku z Wizowem. Wspólnie pracujemy nad osiągnięciem takiego właśnie rozwiązania. Wydarzenia z ostatniego tygodnia były na tyle istotne, że uznaliśmy konieczność uprzedzenia o tym rynku. Nawet jeśli nie będziemy musieli dokonać odpisu z tytułu Wizowa, uważamy, że informując rynek podjęliśmy słuszną decyzję.

Dlaczego decyzja o możliwej korekcie wyników została upubliczniona tuż przed rozpoczęciem drugiego półrocza 2006 roku? Za ten okres będzie wyliczona średnia kursu spółki, stanowiąca bazę dla programu opcji menedżerskiej, a to - z pewnością - ułatwi osiągnięcie wymagań stawianych w programie...

Oczywiście, spółka nie znała skali problemów Wizowa. W związku z zaistniałą sytuacją walne zgromadzenie akcjonariuszy odroczyło sprawę opcji o miesiąc.

Zapewniam, że ani udziałowcy, ani beneficjenci programu opcji nie zechcą wykorzystać sytuacji do zwiększenia wartości tych opcji.

Czy w świetle problemów Wizowa akcjonariusze mogą liczyć na dywidendę w przyszłym roku? Podobno miało to być 50 groszy na akcję?

Przyjęta polityka dywidendowa przewiduje wypłatę 9 mln zł za 2005 rok (0,5 zł na akcję - red.) i zwiększanie tych wypłat o 10 proc. w każdym następnym roku, zakładając, że spółka będzie osiągać przyjęte cele. Gdyby doszło do straty w związku z Wizowem, oznaczałoby to nieosiągnięcie celu i mogłoby zaważyć na wypłacie dywidendy.

Reklama
Reklama

Czy kłopoty w Wizowie mogą opóźnić realizację innych projektów przez PEP, np. budowę farm wiatrowych?

Nie spodziewamy się żadnych poważniejszych opóźnień w realizacji naszych projektów w energetyce wiatrowej. Gdyby nawet doszło do straty związanej z sytuacją w Wizowie, nie będzie to miało większego wpływu na realizację innych projektów. Nasz obecny plan finansowy pozwala na wyprodukowanie od 100 do 150 MW energii z wiatru.

Czy energetyka wiatrowa w oparciu o polskie realia jest w ogóle opłacalna? Czy inwestycje w farmy wiatrowe nie spowodują kolejnych strat?

Jesteśmy przekonani o dużych możliwościach rozwijania w Polsce energii wiatrowej. Nasza inwestycja - farma wiatru w Pucku - przebiega zgodnie z planem i jesteśmy przekonani, że po niej nastąpi wiele dalszych inwestycji w produkcję energii wiatrowej.Czy PEP zamierza inwestować bezpośrednio w produkcję biomasy (własne plantacje, ewentualne dotacje z UE)?

Znajdujemy się na wczesnym etapie tworzenia biznesplanu dotyczącego produkcji paliwa z biomasy. Istnieją dwa źródła biomasy pochodzenia rolniczego. Pierwsze z nich to odpady rolnicze, np. słoma. W tym przypadku raczej będziemy skupować słomę od rolników. Drugim źródłem są specjalne uprawy, i w tym przypadku pewne inwestycje mogą być potrzebne. PEP postara się zrobić to z wykorzystaniem dotacji unijnych. Jednak w ciągu najbliższych 12 miesięcy raczej nie dokonamy w tym sektorze większych inwestycji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama