Zapytania ofertowe mogą być tak konstruowane, aby było możliwe wybranie tylko konkretnego dostawcy lub żeby zapewnić wyeliminowanie groźnego konkurenta.
W jednym z przetargów na specjalistyczne urządzenia, które produkowane są tylko przez trzy firmy na świecie, specyfikacja techniczna wymagała, aby kształt i wielkość maszyny były określonej wielkości. Tak się złożyło, że jedna z trzech firm produkujących te urządzenia nie jest obecna bezpośrednio na polskim rynku, a jej produkty są o wiele droższe od produktów pozostałych dwóch spółek.
W przypadku drugiej firmy, zapytanie ofertowe eliminowało jej produkt z gry, bo pewna część urządzenia była montowana na zewnątrz maszyny i siłą rzeczy wystawała poza obrys podany w specyfikacji.
Do zamawiającej firmy wpłynęły dwie oferty. Komisja przetargowa z czystym sumieniem wykluczyła ofertę, która nie spełniała wymagań technicznych i wybrała ofertę jedynej firmy, która oferowała produkt o wymaganych parametrach. W ten sposób wykluczono najgroźniejszego konkurenta zwycięskiej firmy, który zaproponował cenę o 3 miliony niższą.
Przegrana firma nie dała za wygraną. Napisała skargę do zarządu, który postanowił się przyjrzeć bliżej przetargowi i zlecił audyt. Niezależna analiza techniczna przeprowadzona na zlecenie audytorów wykazała, że nie było żadnych podstaw do ograniczenia parametrów maszyny do tych, które znalazły się w specyfikacji technicznej.