Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga skontroluje, dlaczego urzędnicy Ministerstwa Finansów zgodzili się na umorzenia podatków 63 firmom - taki jest dalszy ciąg afery korupcyjnej w resorcie. Opinia publiczna usłyszała o niej w połowie maja, po aresztowaniu kilku wysokich urzędników (m.in. byłego dyrektora departamentu systemów podatkowych).
Zatrzymani pracownicy oskarżani są, że za łapówki umarzali należności wobec Skarbu Państwa. Choć MF zastrzega, że od 1998 r. urzędnicy ministerstwa nie mają prawa udzielać takich umorzeń (prawo to przysługuje tylko urzędom i izbom skarbowym), to wątpliwości pozostają. Już w 1995 r. minister finansów wydał bowiem słynną decyzję, w której przyznał sobie prawo do udzielania zaleceń w indywidualnych sprawach. W praktyce otwierało to pracownikom resortu możliwość wpływania na decyzje urzędów i izb skarbowych.
Niewykluczone że prokuratura skontroluje więcej niż 63 przypadki. - Krąg firm może się rozszerzyć - przyznaje jej rzeczniczka Renata Mazur.
Na koniec 2005 r. podatnicy zalegali fiskusowi prawie 17,5 mld zł.