Dni Noela Forgearda, jednego z dwóch szefów European Aeronautic, Defence & Space (EADS), wydają się policzone. Według "Financial Times", może go zastąpić Fabrice Bregier, szef wchodzącej w skład grupy firmy Eurocopter.
Forgeard znalazł się w kręgu podejrzeń o wykorzystywanie informacji poufnych. W ub. tygodniu wyszło na jaw, że o opóźnieniach w dostawach supersamolotu Airbus A380 (Airbus jest częścią EADS, podobnie jak Eurocopter i parę innych spółek) wiedział znacznie wcześniej, zanim ogłoszono to opinii publicznej. Bronił się jednak, że nie było to na tyle wcześnie, by mogło wpłynąć na wykorzystanie przez niego opcji menedżerskiej i sprzedaż papierów swojej firmy, za które w marcu zainkasował 2,5 mln euro. Ale nawet współprezes EADS Tim Enders skrytykował taką postawę. - Biorąc pod uwagę wysoką cenę akcji, realizacja opcji w marcu była kusząca. Byłoby to jednak niewłaściwe - stwierdził Enders.
Po ujawnieniu w środę informacji o opóźnieniach w dostawach A380 akcje EADS straciły jedną czwartą wartości, a z kieszeni inwestorów wyparowało ponad 5 mld euro.
Sprawą Forgearda zajmują się władze regulujące rynek finansowy we Francji i Niemczech. Jeśli udowodnią wykorzystanie informacji poufnych, grożą mu grzywny i kary więzienia. Osobnego śledztwa w sprawie opóźnień w produkcji 555-
-miejscowego A380 oraz sprzedawania akcji przez Forgearda chcą też francuscy politycy.