Na piątkowe walne zgromadzenie akcjonariuszy Pepeesu zarejestrowali się inwestorzy mający aż 85 proc. kapitału i głosów. Wydaje się, że zwolennicy szybkiej sprzedaży Browaru Łomża (w 100 proc. należy do Pepeesu) mogą liczyć na WZA nawet na ok. 40 proc. głosów. Będą w mniejszości. Razem z Józefem Hubertem Gierowski może głosować grupa akcjonariuszy, mająca ok. 42 proc. głosów. Ten inwestor chce zostawić Browar Łomża w strukturach giełdowej spółki. Planuje zwiększać jego moce produkcyjne oraz kupować inne, mniejsze browary.
Języczkiem u wagi może okazać siź postawa Krzysztofa Borkowskiego, przewodniczącego rady nadzorczej Pepeesu. Kontroluje około 115 tys. akcji (ma 11,7 proc. na tym walnym). Siłę K. Borkowskiego mogą wzmocnić głosy Doroty Kopczyńskiej (5,9 proc.), która, jak wynika z naszych informacji, zawsze głosuje podobnie jak on. Nie udało nam się dowiedzieć, kogo poprze Maciej Grabski, który poprzez Grabski Inwestycje Finansowe ma 7,9 proc. akcji.
Na WZA łomżyńskiej spółki inwestorzy głosować będą m.in. nad zmianami w radzie nadzorczej. Jeżeli RN będzie zmieniona zgodnie z wolą oponentów J. H. Gierowskiego, nie można wykluczyć, że udzieli ona zarządowi Pepeesu zgody na szybką sprzedaż Browaru Łomża. Jak wynika z naszych informacji, kupiec już jest. Podobno oferuje około 130 mln zł za zakład. Jeżeli doszłoby do transakcji, Pepees część gotówki mógłby zwrócić inwestorom (kupiłby akcje w celu umorzenia), a część zainwestował. Zarząd pierwotnie myślał o produkcji skrobi z pszenicy.
Wczoraj akcje Pepeesu kosztowały 113 zł po wzroście o 2,7 procent.
Pełna