Wczoraj odbyły się rozmowy związków zawodowych z zarządem KGHM w sprawie wprowadzenia zmian do zakładowego układu zbiorowego pracy. Kierownictwo spółki zaproponowało, aby uzależnić niektóre składniki wynagrodzeń od cen miedzi i wydajności pracy. Zamierza zmienić zasady wypłacania czternastej pensji i dodatkowej nagrody rocznej. W 2005 r. stanowiły one odpowiednio 5,5 proc. i 6,7 proc. średniego miesięcznego wynagrodzenia załogi KGHM. - Zarząd przedstawił takie propozycje, gdyż chce, aby bardziej niż dotychczas powiązać je z wypracowanym zyskiem - mówi Mieczysław Piotrowski, rzecznik prasowy KGHM. Dodaje, że ma się również zmienić wypłata ekwiwalentu za deputat węglowy. W ubiegłym roku jego udział w pensji stanowił 4,1 proc.
Dziś do propozycji zarządu mają się ustosunkować związki zawodowe. Jest ich w spółce czternaście. Czy będą protestować? - Mamy zaplanowane posiedzenie prezydium związku, na którym podejmiemy w tej sprawie decyzję - mówi Leszek Hajdacki, członek rady nadzorczej KGHM z wyboru pracowników i przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego w Oddziale ZG "Rudna". W czwartek zarząd powtórnie spotka się z wszystkim centralami i podejmie rozmowy dotyczące wprowadzenia do układu zbiorowego zaproponowanych zmian.
Dzisiaj powinno też dojść do rozmów między zarządem spółki a ZZPPM w sprawie rozwiązania sporu zbiorowego. Związkowcy żądają wypłaty jednomiesięcznego wynagrodzenia oraz dokapitalizowania i oddłużenia podmiotów zależnych. Według szacunków Ryszarda Zbrzyznego, szefa ZZPPM, na te cele trzeba będzie przeznaczyć odpowiednio: około 90 mln zł i 50 mln zł.