wiceprezes KGHM i przewodniczący rady nadzorczej Dialogu.
Czy to znaczy, że miedziowy potentat podtrzyma ofertę z ubiegłego roku? Więcej przemawia za tym, że nie, choć jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie nie dostaliśmy.
- Jesteśmy w trakcie analiz, czy łączyć Dialog i ewentualnie z kim, czy też zamiast budować jego "masę" - od razu wyjść z inwestycji. W wielu przypadkach połączenie nie ma ekonomicznego sensu - powiedział Piotr Siemion, dyrektor ds. telekomunikacji w Polskiej Miedzi. Zapewnił też, że KGHM myśli biznesowo o tym, co dalej z Dialogiem. - Nie wystarczy połączyć dwóch organizmów administracyjnie, żeby stworzyły spójnie działający podmiot - mówił. - Przykładowo: fuzja Dialogu z Telekomunikacją Kolejową byłaby trudna, ze względu na to, że w ostatniej firmie pracują tysiące ludzi i działa wiele związków zawodowych. Z kolei w Exatelu, mimo że teoretycznie doszło do połączenia Tel-Energo z Telbankiem, mamy do czynienia z trzema ośrodkami biznesowymi: oprócz Tel-Energo i Telbanku mowa tu jeszcze o NOM-ie - dodał dyrektor. NOM, czyli Niezależny Operator Międzystrefowy, to firma zależna Exatela.
P. Siemion ocenił, że połączenie z Netią nie gwarantuje skoku technologicznego. Netia dopiero buduje czwartego operatora komórkowego.
Z najmniejszą rezerwą dyrektor Siemion wypowiadał się o ewentualnym aliansie Dialogu z Polkomtelem. Pytaliśmy, czy miałoby to sens: - Z punktu widzenia współdziałania sieci stacjonarnej i komórkowej - niewykluczone, ale wymagałoby to sporego wysiłku kadry menedżerskiej. Choć, należy przyznać, że przykłady takich połączeń na świecie są i ich efekty są zachęcające - powiedział. Wcześniej Jarosław Bauc, prezes Polkomtela, z tych samych powodów mówił, że widzi uzasadnienie w łączeniu w jednym ręku telefonii stacjonarnej i komórkowej.
Czy KGHM planuje wprowadzenie Dialogu na giełdę? - Jest za mały, aby być atrakcyjnym kąskiem dla inwestorów. Inaczej sprzedaje się małą firmę, choć rentowną, a inaczej dużą, o znaczącym udziale w rynku - powiedział P. Siemion.