Reklama

Dobić do średniej

Publikacja: 21.06.2006 08:49

Dla Łotwy najważniejsze będzie utrzymanie tempa wzrostu gospodarczego, natomiast spełnienie kryterium inflacyjnego pozwalającego przyjąć euro zejdzie w najbliższej przyszłości na dalszy plan - zapowiedział minister gospodarki Aigars Stokenbergs.

Warta prawie 17 miliardów dolarów łotewska gospodarka ostatnio zadziwia. Tamtejszy produkt krajowy zwiększył się w I kwartale aż o 13,1 proc. w skali roku i takie tempo rozwoju jest bardzo rzadko obserwowane na świecie. - Najważniejszym zadaniem jest utrzymanie tempa wzrostu, które pozwoli nam dorównać do średniego poziomu rozwoju gospodarczego w Unii Europejskiej - stwierdził w wywiadzie dla Bloomberga Aigars Stokenbergs.

Według ostatnich danych Eurostatu, Łotwa plasuje się na razie na ostatnim miejscu w Unii (tuż za Polską) biorąc pod uwagę wartość PKB na jednego mieszkańca. Stanowił on w zeszłym roku 47 proc. średniej dla całej Unii, w porównaniu z 43 proc. rok wcześniej.

Za szybki wzrost gospodarczy Łotwa zapłaciła cenę w postaci przyspieszenia inflacji, która zamknęła jej furtkę do strefy euro. Średnia inflacja z dwunastu miesięcy osiągnęła w maju 6,9 proc., najwyższy wśród 25 krajów Unii. Już wcześniej znacznie przekraczała wyznaczony przez kryteria z Maastricht pułap, pozwalający przyjąć euro, który ostatnio wynosił 2,7 proc. (średnia inflacja trzech państw UE o najmniejszym jej wskaźniku powiększona o 1,5 pkt proc.).

Łotwa planowała przyjąć wspólną walutę z początkiem 2008 r. Teraz minister gospodarki mówi, że najwcześniej będzie to możliwe w 2010 r. - Skoncentrujmy się na rozwoju gospodarczym, zamiast skupiać się na spełnieniu warunków przystąpienia do strefy euro - stwierdził Stokenbergs. To dwa wykluczające się cele, ponieważ próba zahamowania inflacji oznaczałaby konieczność schłodzenia gospodarki. Zdaniem Stokenbergsa, Komisja Europejska powinna rozluźnić kryteria rozszerzania strefy euro, zamiast stosować je dosłownie.

Reklama
Reklama

Minister nie zgodził się z zarzutami części ekonomistów, a także Międzynarodowego Funduszu Walutowego, którzy twierdzą, że na Łotwie może dojść do przegrzania gospodarki. Wyjaśnił, że szybkie tempo wzrostu wynika m.in. z legalizacji działalności prowadzonej dotąd w szarej strefie, gdzie nierejestrowanie płatności pozostało regułą jeszcze z czasów komunizmu.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama