To drogo, jednak wciąż w granicach rozsądku - twierdzi analityk Pfalz Olaf Kayser z Landesbank Rheinland. Rynek spodziewał się, że wystarczy zapłacić ok. 250 mln euro mniej. Wysoka cena przyspieszyła transakcję, która zgodnie z oczekiwaniami miała zostać zawarta dopiero w sierpniu. Do jej uprawomocnienia potrzebna jest jeszcze zgoda Urzędu Antymonopolowego.
Deutsche Bank
wykorzystał okazję
W procesie sprzedaży, który trwał wiele miesięcy, największy niemiecki bank ubiegł aż 22 konkurentów. Najpoważniejszym rywalem był Citigroup. Tym samym prezes Deutsche Banku Josef Ackermann zrealizował swoje plany, które wyjawił na niedawnym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Powiedział wtedy, że "źle się stanie, jeżeli zagraniczna spółka będzie miała w Berlinie więcej oddziałów niż Deutsche Bank".
Na niemieckim rynku w ostatnich latach nie było wiele szans na zakup banku detalicznego. Ostatnie duże oferty pojawiły się w 2000 r., kiedy do wzięcia był Dresdner Bank i przed dwoma laty, kiedy na sprzedaż wystawiono największego krajowego pożyczkodawcę - Deutsche Postbank. Tym razem frankfurcki gigant nie przepuścił nadarzającej się okazji. Kupno Berliner Banku przysporzy mu dodatkowo 332 tys. klientów, z których 14 tys. stanowią firmy. Deutsche Bank zwiększy udział w usługach finansowych dla osób fizycznych i przedsiębiorstw w stolicy kraju z 14 do 22 proc.