Na wczorajszej sesji za akcje Sagittariusa-Strzelca można było dostać nawet 1,32 zł. To o 17 proc. więcej od ceny z czwartkowego zamknięcia. Zwyżkę spowodowała informacja o podpisaniu przez krakowską spółkę pierwszej umowy na dostawę opakowań.

Zarząd Strzelca podtrzymuje, że oferowane przez spółkę opakowania są tańsze od innych na rynku, ponieważ są częściowo zbudowane z plastiku. Ich produkcja miała ruszyć na jesieni zeszłego roku. Pierwszy kontrakt podpisano jednak dopiero trzy dni temu. Strzelec dostarczy Energy Trade - producentowi napoju energizującego Ice Cool - przynajmniej 1 mln puszek w ciągu pierwszego roku obowiązywania umowy. W kolejnych latach będzie to minimum 2 mln sztuk. To i tak niedużo w porównaniu z liderami rynku. Przykładowo: Can-Pack z Krakowa produkuje rocznie 3,5 mld puszek. - Dostawy mogą być większe. Będzie to zależeć od poziomu sprzedaży - mówi Łukasz Wójcik, prezes Strzelca. Szacuje się, że za jedną puszkę można dostać ok. 0,3 zł.

Produkcja ma ruszyć w lipcu. W tym celu Strzelec dostosowuje swoje maszyny do wytwarzania opakowań o pojemności 0,25 litra (wcześniej planował produkować opakowania na 0,5 litra). Liczy też na kolejne umowy. - Chcemy produkować puszki dla sektora piwnego. Finalizujemy umowy - twierdzi Ł. Wójcik.

Niedawno spółka postanowiła kupić osiem hurtowni rozprowadzających napoje, piwo i soki. Ich łączne obroty to 100 mln euro rocznie. - Pracujemy nad tym projektem. Następnym krokiem będzie zgłoszenie zamiaru konsolidacji do UOKiK - mówi Ł. Wójcik.