Od ponad tygodnia na Wall Street są nieco lepsze nastroje. Jednym z tego efektów była zwyżka w poprzedni czwartek, która zanegowała silny sygnał sprzedaży na S&P500, jaki został wygenerowany dwa dni wcześniej, w efekcie wybicia wykresu dołem z dwuletniego kanału wzrostowego. Powrót wykresu S&P500 do opisanego kanału
(1235 pkt), zwłaszcza tak szybki,
to plus dla byków. Tym bardziej że
zostało obronione 61,8-proc.
zniesienie impulsu wzrostowego październik 2005 - maj 2006. Zważywszy że towarzyszyła temu poprawa na dziennych wskaźnikach, a na wykresie tygodniowym został wyrysowany młot, to można prognozować wzrost przynajmniej do 1288 pkt., czyli do szczytu z początku czerwca. Jednak o tym, czy najbliższe tygodnie przyniosą wzrost S&P500, czy też zeszłotygodniowy powrót ponad 1235 pkt. jest tylko pułapką zastawioną na byki, zdecyduje nie analiza techniczna, ale fakt, czy stopy w USA dalej będą podnoszone. Kwestia ta powinna rozstrzygnąć się już w przyszły czwartek, kiedy zakończy się dwudniowe posiedzenie FOMC.