"Jak się dowiadujemy z dwóch niezależnych źródeł, te nerwowe ruchy mają uprzedzić ewentualną dymisję wicepremier Gilowskiej. Może do niej dojść, ponieważ sędzia Włodzimierz Olszewski, rzecznik interesu publicznego, zamierza wystąpić do sądu lustracyjnego z oskarżeniem, że Gilowska złożyła fałszywe oświadczenie lustracyjne" - napisała gazeta.

"GW" podała, że Olszewski odmówił komentarza, gazecie nie udało się też uzyskać komentarza Gilowskiej.

"Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że politycy PiS znają sprawę już od kilku dni. Zyta Gilowska rozmawiała o niej z liderami partii. Nasi informatorzy w PiS są przekonani, że dokumenty, które miałyby potwierdzać współpracę Gilowskiej ze służbami PRL, są ?słabe?" - czytamy dalej.

Gilowska była posłem w latach 2001-05. Złożyła oświadczenie lustracyjne, w którym napisała, że nigdy nie współpracowała z komunistycznymi służbami specjalnymi. Ówczesny rzecznik interesu publicznego Bogusław Nizieński nie zakwestionował tego oświadczenia, przypomina "GW". (ISB)

tom