Pod koniec kwietnia roczna zmiana indeksu branżowego dla dużych spółek konstrukcyjno-budowlanych sięgnęła 200 proc. i była najwyższa w historii. Szczyt na wykresie wskaźnika, obrazującego zachowanie tej grupy firm w ostatnim roku, zbudowany został 70 punktów wyżej niż poprzednie maksimum z pierwszej połowy 2004 roku. Ostatnia przecena, która w ciągu czterech tygodni zbiła notowania o 20 proc., spowodowała, że roczna zmiana indeksu branżowego obniżyła się do 100 proc. W trakcie ostatniej hossy wynosiła średnio 48 proc.
Nie tylko w ujęciu bezwzględnym tempo wzrostu kursów w branży budowlanej było najwyższe w historii. Rekordy notowała także różnica między roczną zmianą indeksu Budownictwo i Indeksu Cenowego - pod koniec kwietnia sięgnęła 90 proc. Tymczasem po 2003 roku wynosiła średnio -20 proc. Generalnie zatem kursy spółek budowlanych rosły wolniej od całego rynku.
Na podstawie tych danych można pokusić się o dwa wstępne wnioski - po pierwsze, zachłyśnięcie inwestorów branżą budowlaną było w ostatnim czasie trochę zbyt mocne, po drugie, upuszczanie powietrza ze zbyt mocno napompowanego balonu jeszcze się nie zakończyło.
Powyżej wycen historycznych
Wnioski płynące z analizy zmian kursów i zachowania branży budowlanej na tle rynku potwierdza porównanie aktualnych notowań z cenami akcji wynikającymi z historycznych wskaźników C/Z (Cena/Zysk na akcję), C/S (Cena/Sprzedaż na akcję), C/Ebitda (C/Zysk operacyjny, powiększony o amortyzacjź, przypadający na jedną akcję) i C/WK (Cena / Wartość księgowa na akcję). Na podstawie kursów Budimeksu, Mostostalu Warszawa, PBG, Polimeksu MS i Rafako można stwierdzić, że bieżące notowania w branży budowlanej przewyższają ceny wynikające z historycznych wskaźników przeciętnie o 68 proc. Na początku maja, jeszcze przed rozpoczęciem spadkowej korekty, przewartościowanie względem wycen z przeszłości wynosiło 100 proc. i było najwyższe w historii. Wcześniejsze maksimum, z października 2004 roku wynosiło 55 proc.