- Giełda musi zmniejszyć udziały w MTS-CeTO, albo my będziemy chcieli je podnieść - przekonuje Philippe Rakotovao, wiceprezes MTS. Włoska firma MTS prowadzi największy rynek obligacji rządowych w Europie. Od dwóch lat jest też udziałowcem rynku obligacji i akcji CeTO (ma 25 proc. udziałów). - Od samego początku mówiliśmy, że model własnościowy, do którego dążymy, jest taki, jaki mamy w innych krajach. Na przykład we Francji kontrolujemy 22,5 proc. MTS France, tyle samo udziałów ma giełda paryska, a większościowy pakiet 55 proc. należy do banków. W Polsce chcielibyśmy ten model powielić. Dlatego albo warszawska GPW powinna ograniczyć udziały do 25 proc., albo my musimy zwiększyć zaangażowanie do 31,15 proc. - powiedział wczoraj "Parkietowi" Rakotovao.
Tymczasem z ostatnich informacji wynika, że GPW może pokusić się o przejęcie kontroli nad CeTO. - Skoro giełda ma stać się regionalnym centrum obrotu papierami wartościowymi - a taki cel wyznaczam sobie i członkom zarządu - to należy uporządkować działalność organizatorów obrotu instrumentami finansowymi na krajowym rynku. Stan obecny uważam za odległy od optymalnego - mówił tydzień temu "Parkietowi" Ludwik Sobolewski, przyszły prezes GPW.
- Takie deklaracje są dla nas sporą niespodzianką. Jednak z tego co wiem, nowy zarząd GPW obejmuje władzę dopiero w czwartek i dopiero wówczas będziemy mogli o przyszłości MTS-CeTO dyskutować - przypomina Rakotovao.
Wiceprezes MTS ostrzega, że do sukcesu w prowadzeniu platformy obrotu obligacjami potrzebne są trzy rzeczy: technologia, rozbudowana sieć powiązań z uczestnikami rynku i poparcie banków. - MTS został zaproszony do Polski, bo uznano, że jest to jedyny podmiot, który może stworzyć silne powiązanie między polskim a europejskim rynkiem obligacji. Jeśli przekonamy się, że ta umowa już nie obowiązuje, bo komuś innemu zostanie powierzona kontrola nad rynkiem, nie będziemy mieli innego wyjścia, jak wycofać się z Polski. Nie chciałbym tego, bo to dla nas jeden z kluczowych rynków - powiedział Rakotovao.
Tymczasem podczas wczorajszego walnego zgromadzenia akcjonariuszy MTS-CeTO doszło do gruntownej rekonstrukcji rady nadzorczej. Wybór członków tego gremium na wniosek GPW odbył się w drodze głosowania grupami. W ten sposób giełda zapewniła sobie trzyosobową reprezentację w dziesięcioosobowej radzie. Stanowią ją Jacek Michalczyk (dyrektor biura prawnego KDPW), Zbigniew Mrowiec (partner w kancelarii prawnej Dewey Ballantine Grzesiak, wcześniej wiceprzewodniczący KPWiG) oraz Kristof Zorde (wiceprezes BDO Polska). Dwóch przedstawicieli ma włoska spółka MTS (Philippe Rakotovao i Carlos San Basilio), a jednego Kredyt Bank (Jarosława Małkowskiego - dyrektora Departamentu Gospodarki Pieniężnej). Powołani zostali także Norbert Jeziolowicz (Związek Banków Polskich), Tomasz Mirończuk z Banku BPH oraz Mirosław Winiarczyk z Pekao.