Dzięki przejęciu Plivy Barr dwukrotnie zwiększy sprzedaż do 2,5 miliarda i uzyska dostęp do rynków środkowej i wschodniej Europy, gdzie chorwacka firma ma silną pozycję. Jest też obecna w innych krajach naszego kontynentu, szczególnie w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Hiszpanii i Włoszech. W sumie prowadzi działalność w 30 krajach. Zatrudnia 6 tysięcy pracowników, z czego około 1400 zajmuje się sprzedażą i marketingiem. Barr zatrudnia 2000 osób. Obie firmy pracują nad wdrożeniem do produkcji zamiennika leku Neupogen stosowanego przy leczeniu nowotworów.
"Wierzymy, że razem dowiedziemy, iż możemy być jedną z wiodących i odnoszących sukcesy firm generycznych (producentów zamienników leków markowych - red.) na świecie, zapewniających znaczące korzyści wszystkim udziałowcom"- napisał w komunikacie Zeljko Covic, dyrektor generalny Plivy.
Gorszy początek roku
Od roku chorwacka firma, właściciel wytwórni farmaceutycznej w Krakowie, koncentruje się na produkcji zamienników. Wytwarzanie własnych leków nie przynosiło zysków i w ubiegłym roku Pliva z tego zrezygnowała. Właśnie z tego powodu w 2005 r. straciła 75 milionów dolarów.
Ten rok zaczął się gorzej niż poprzedni, chociaż Pliva miała lepsze wyniki od prognozowanych przez analityków. W I kwartale firma zarobiła 30 mln USD, 32 proc. mniej niż rok wcześniej. Przychody wzrosły o 4 proc., do 271 mln USD. Imponującą dynamikę Pliva miała na rynku rosyjskim, gdzie sprzedaż wzrosła o 30 proc. Dwadzieścia produktów ma tam na liście leków refundowanych. W Polsce sprzedaż Plivy zwiększyła się o 0,8 proc.
Barr Pharmaceuticals za chorwacką firmę płaci nieco więcej niż dwukrotność rocznych przychodów. To znacznie taniej niż za czeską Zentivę zaoferował francuski Sanofi-Aventis. W tym przypadku cena o ponad cztery razy przekroczyła wartość przychodów.