Reklama

Lotos chce wydobywać milion ton ropy naftowej

Podwyższenie mocy przetwórczych, wzrost wydobycia ropy z szelfu oraz zwiększenie udziału w polskim rynku hurtowym i detalicznym ma w ciągu kilku najbliższych lat kosztować Lotos 7,3 mld złotych

Publikacja: 29.06.2006 07:23

Zaakceptowana we wtorek nowa strategia Lotosu do roku 2012 zakłada m.in. wzrost wydobycia z Morza Bałtyckiego do 1 mln ton rocznie. Teraz należąca do gdańskiej grupy firma Petrobaltic wydobywa cztery razy mniej tego surowca: w 2005 roku - 230 tys. ton. Zwiększenie wydobycia ma być możliwe, m.in. dzięki eksploatacji bałtyckiego szelfu należącego do innych państw. Jakich? Tego przedstawiciele koncernu nie zdradzili. Wydatki umożliwiające zwiększenie wydobycia mają do 2012 roku wynieść ok. 500 mln zł.

Suma ta nie uwzględnia ewentualnych kosztów pozyskania dostępu do innych zagranicznych pól naftowych, choć Lotos chce uzyskanie takiego dostępu.- Kolejne 300 mln zł wydamy do 2012 roku na rozwój naszej sieci detalicznej - powiedział wczoraj prezes spółki Paweł Olechnowicz.

W strategii zapisano, że w ciągu najbliższych pięciu lat liczba placówek wzrośnie z nieco ponad 400 do ok. 500. Udział w rynku miałby wtedy sięgnąć 10 proc. Bez większych nadkładów inwestycyjnych ma się odbyć zwiększanie udziału w rynku hurtowym. Lotos chce osiągnąć poziom 30 proc. - dziś ma ok. jednej czwartej rynku. Jak przypomniał prezes, jeszcze w 2001 roku było to zaledwie 14 proc.

Największe wydatki pochłonie zwiększanie mocy produkcyjnych, co ma nastąpić dzięki wybudowaniu nowej instalacji do destylacji ropy. Zaplanowany efekt to powiększenie zdolności wytwórczych do 10,5 mln ton ropy. Suma, jaką gdański koncern planuje przeznaczyć na ten cel, to 6,5 mld zł. Grupa Lotos zamierza sfinansować, szacowany na 7,3 mld zł, program inwestycyjny w 60 proc. z kredytów. Pozostałe środki będą pochodzić z bieżącej działalności operacyjnej i funduszy pozyskanych z ubiegłorocznej emisji.

- Pieniądze na nasz program rozwoju będą pochodziły w 60 proc. z kredytów, a także działalności operacyjnej i ubiegłorocznej emisji giełdowej - powiedział Mariusz Machajewski wiceprezes Lotosu ds. finansowych. Nie przewiduje się natomiast nowych emisji akcji.

Reklama
Reklama

Lotos planuje, że skutkiem zmian będzie wzrost zysku netto w 2012 roku do poziomu 1,4 mld zł. Opublikowana wczoraj strategia spotkała się z przychylnością rynku, o czym świadczyć może wzrost kursu spółki. Na zamknięciu za akcje Lotosu płącono 46,2 zł, czyli o 4,76 proc. więcej niż dzień wcześniej.

Dużo więcej wydobycia,

dużo więcej przerobu

Zatwierdzona we wtorek przez radę nadzorczą

Grupy Lotos strategia zakłada, że wydobycie spółki z szelfu Morza Bałtyckiego wzrośnie prawie o 350 procent.

Zdolności przerobu gdańskiej rafinerii miałyby

Reklama
Reklama

się zwiększyć o ponad 60 proc. W mniejszym stopniu miałby się zwiększyć udział w rynku hurtowym i detalicznym o około 20 procent.

Komentarz

Andrzej Pasławski

analityk BDM PKO BP

Dość realistyczne

założenia

Reklama
Reklama

Założenia zawarte w nowej strategii Grupy Lotos oceniam jako dość realistyczne. Nie ma tu żadnych "podniebnych" wielkości dotyczących handlu hurtowego czy detalicznego. Do spełnienia wydają się także założenia finansowe. Również zwiększenie wydobycia na Bałtyku do 1 mln ton w 2012 roku oceniam jako dające się zrealizować. Do pozyskania innych złóż i wydobycia z nich surowca Grupa Lotos potrzebować jednak będzie, moim zdaniem, wsparcia, co oznacza działanie w ramach jakiegoś

konsorcjum.

Maciej Janiec

niezależny analityk z firmy ReAKKT

Dużo znaków

Reklama
Reklama

zapytania

Na razie nie znamy szczegółów nowej strategii Grupy Lotos. Priorytetem wydaje się być zwiększenie wydobycia z obecnych niespełna 300 tys. do 1 mln ton ropy rocznie z Bałtyku. To wprost niesamowity wzrost. Pytanie, czy Petrobaltic jest sobie w stanie z tym poradzić. Jaka będzie rola Geonafty, w której Lotos ma ponad 40 proc. udziałów?Zapowiedź dotycząca tego, że ze Wschodu pochodzić będzie do 60 proc. ropy przerabianej w Lotosie, każe postawić pytanie, skąd spółka weźmie resztę? Wcześniej prezes Olechnowicz wspominał o dostawach z państw arabskich. W prezentacji dotyczącej strategii jest wzmianka o Kazachstanie.

Koncern zakłada też bardzo istotny wzrost przerobu ropy

(z 6 mln ton do ponad 10 mln ton). Na wzrost przerobu ma pójść

zdecydowanie najwięcej pieniędzy: 6,5 mld zł wobec 500 mln zł na wydobycie na Bałtyku. Mimo tej proporcji wydatków, to wydobycie jest na pierwszym miejscu w strategii. Na razie nie wiemy, gdzie Lotos chce ulokować nadwyżki produkcji: za granicą, czy raczej w kraju.

Reklama
Reklama

Jest jeszcze jedna ważna kwestia: w strategii założono, że cena ropy wynosić będzie w latach

2009-2012 ponad 50 USD za baryłkę. Ta prognoza może być mocno przestrzelona, bo według wielu analityków, cena ropy może spaść w tym okresie do 30-40 USD za baryłkę. Czy nowa strategia Grupy Lotos zakłada także taki wariant?

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama