Notowany na giełdach w Budapeszcie i w Warszawie koncern paliwowy uzyskał koncesję na poszukiwania i wydobycie kopalin w północno-wschodnim Omanie. - Podpisaliśmy już niezbędne umowy. Muszą one być jeszcze formalnie ratyfikowane przez sułtana Omanu (Kabus ibn-Said - red.), co powinno nastąpić w ciągu 1,5 miesiąca - powiedział "Parkietowi" Denis Mohorovics, odpowiedzialny za regionalną komunikację MOL-a. Koncesja umożliwi spółce prowadzenie poszukiwań na obszarze przybrzeżnym o powierzchni ponad 15,2 tys. kilometrów kwadratowych. Mają się tam znajdować złoża gazu ziemnego i kondensatu (gaz w formie stałej). "Blok 43 znajduje się niedaleko głównych gazociągów, a w sąsiedztwie znajdują się dwie rafinerie. Gazociąg przecinający blok pozwala na przesył gazu do blisko położonego zakładu przetwarzania gazu, a także urządzeń umożliwiających eksport kondensatu" - informuje spółka. Zaznacza, że struktura geologiczna terenu jest podobna do pakistańskich pól gazowych spółki - Bloku Tal. W marcu MOL zakończył sukcesem próbne odwierty złóż gazu ziemnego i ropy w północno-zachodniej części Pakistanu.
Węgierski koncern planuje rozpoczęcie działalności w rejonie objętym koncesją na przełomie sierpnia i września. Na początku zostaną przeprowadzone badania sejsmiczne. Budżet na poszukiwania ustalono na 8-10 mln USD. Wzrośnie o kolejne 14-16 mln USD w przypadku rozpoczęcia odwiertów. Zoltan Aldott, wiceprezes MOL-a odpowiedzialny za poszukiwania i wydobycie, zaznaczył, że Bliski Wschód jest jednym z kluczowych regionów dla spółki. - Oman to pomost do naszej dalszej ekspansji w regionie - stwierdził Aldott.
Kursowi pomaga wzrost w regionie
Poszukiwania źródeł gazu w Pakistanie i Omanie to realizacja strategii spółki. Wygląda na to, że inwestorom się to podoba. Fakt, że zwyżka kursu akcji MOL-a rozpoczęła się już we wtorek po południu, jeszcze przed oficjalnym opublikowaniem przez spółkę informacji o projekcie w Omanie, wskazuje, że do wzrostu cen walorów węgierskiego koncernu przyczyniły się też zwyżki firm paliwowych regionu.