Produkująca chemikalia i tworzywa sztuczne węgierska firma BorsodChem podniosła kapitał należącej do niego w 100 proc. polskiej spółki Petrochemia Blachownia. Koncern zapewnia, że transakcja "przyczyni się to do rozbudowy obecnych mocy produkcyjnych zakładu, zwiększenia bezpieczeństwa oraz poprawy technicznych aspektów działalności firmy". Pieniądze mają zostać przeznaczone również na doskonalenie jakości produktów Petrochemii Blachowni. Podwyższenie kapitału polskiej spółki ma przynieść wzrost jej rentowności.

Węgrzy kupili Petrochemię Blachownię za 104 mln zł od giełdowego Ciechu. Specjalizująca się w produkcji benzenu i etylenu firma, choć zyskowna, była jednak zbyt mała, aby w dłuższym okresie mogła konkurować z potentatami z branży. Ciech nie widział spółki z Kędzierzyna-Koźla w swoim przyszłym profilu. Pasowała natomiast do struktur BorsodChemu. Przejmując Petrochemię Blachownię, mógł on w większym stopniu uniezależnić się od zewnętrznych dostawców surowców bazowych do produkcji tworzyw sztucznych. W październiku spółki poinformowały o zawarciu transakcji, nie informując jednak o uzgodnionej cenie. BorsodChem szacował wtedy korzyści płynące z synergii na 4,8 mln USD (ok. 15,8 mln zł). Już po przejęciu BorsodChem zapowiadał rozbudowę stosunkowo niewielkiej instalacji do produkcji bioetanolu. Oprócz biokomponentów do benzyny, wytwarzane mają być tutaj również biododatki do oleju napędowego. Wczoraj na zamknięciu notowań warszawskiej giełdy za akcje spółki płacono 35,40 zł (bez zmian). W Budapeszcie walory spółki wyceniano na 2448 forintów (spadek o 0,1 proc.).