Grzegorza Ślaka zatrzymano w czwartek. Zastosowano wobec niego 48-godzinny areszt. W piątek został przesłuchany oraz przedstawiono mu zarzuty. - Jest podejrzany o wprowadzanie do obrotu wyrobów nieobłożonych akcyzą (oleje techniczne - red.), produkowanych w Rafinerii Trzebinia, które wykorzystywane były następnie jako paliwa, mimo niespełniania wymogów jakościowych ze względu na zanieczyszczenie siarką i zawartość wody - mówi Jerzy Balicki, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie. W rezultacie Skarb Państwa poniósł szkody szacowane na blisko 800 mln zł. Do przestępstwa miało dojść w latach 2002-2004 (wtedy Grzegorz Ślak kierował Rafinerią Trzebinia).
Co stanie się ze Skotanem, którego teraz jest prezesem? Spółka od dawna cieszy się ogromnym zainteresowaniem drobnych inwestorów. Wszystko z powodu przygotowań do produkcji biopaliw. Przez wielu giełdowych graczy Ślak był postrzegany jako gwarant realizacji tych planów. Przypomnijmy, że to on uruchomił w Rafinerii Trzebinia pierwszą w Polsce instalację do wytwarzania biokomponentów.
Kurs akcji Skotanu zmieniał się w ostatnich miesiącach w rytm doniesień o realizacji biopaliwowych planów i wypowiedzi prezesa Ślaka. To tłumaczy, dlaczego inwestorzy mogą się czuć zaniepokojeni jego aresztowaniem, tym bardziej że krążą już pogłoski o jego zawieszeniu lub odwołaniu z zarządu giełdowej firmy. - Nawet jeżeli prezes Ślak zostanie odwołany, to spółka będzie się dalej intensywnie rozwijała jako producent biopaliw - twierdzi Wojciech Sobczak, przewodniczący rady nadzorczej Skotanu.
Za prezesury Ślaka Skotan zdobył koncesję na handel i produkcję biodiesla, podpisał też umowy na dzierżawę baz paliwowych z Naftobazami oraz na import estrów metylowych z Czech. Grzegorz Ślak firmował swoim nazwiskiem prognozy finansowe przedsiębiorstwa. W tym roku spółka ma zarobić netto 34,9 mln zł, w przysz-łym 74,8 mln zł, natomiast w 2008 r. zysk netto sięgnąć powinien aż 211 mln zł. - Prognozy są aktualne - twierdzi Wojciech Sobczak. Do zarządu Skotanu wejdą dwie nowe osoby. Są to Jacek Kostrzewa oraz Jacek Profus, obaj związani z branżą paliwową.
Komentarz