Reklama

Masters cały czas na rozstaju

Dotychczasowy producent odzieży dżinsowej nadal zastanawia się nad nowym profilem działalności. Akcjonariusze zmienili radę nadzorczą

Publikacja: 01.07.2006 07:43

Masters nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, na czym w przyszłości zamierza oprzeć działalność. Spółka, która dotychczas zajmowała się produkcją i sprzedażą odzieży dżinsowej interesuje się dystrybucją obuwia, biotechnologią, pośrednictwem finansowo-ubezpieczeniowym i windykacją. - Zawęziliśmy już nasze zainteresowania do dwóch obszarów, chociaż nie rezygnujemy z pozostałych - powiedział Paweł Pliszka, prezes Mastersa. Nie chciał jednak zdradzić szczegółów. - Prowadzimy rozmowy w sprawie zakupu firmy z branży, która nas interesuje. Nie mogę na razie nic więcej powiedzieć - uciął prezes. Nie sprecyzował również swoich oczekiwań względem terminu zakończenia rozmów.

Decyzją akcjonariuszy siedziba spółki zostanie przeniesiona z Legnicy do Zamościa. Nowa lokalizacja - zdaniem prezesa Pliszki - nie ma jednak związku z wyborem nowego profilu działalności.

Będzie split i emisja

Wiadomo, że Masters chce przejąć firmę o dobrej pozycji na rynku. Jej roczne przychody powinny wynosić od 20 do 50 mln zł, przy rentowności na poziomie 8-10 proc. Pieniądze na ten cel mają pochodzić z zatwierdzonej wczoraj przez walne zgromadzenie akcjonariuszy emisji 227 mln akcji serii D po cenie nie wyższej niż 7 groszy. Wcześniej firma chce dokonać podziału papierów w stosunku 1 do 30 (jeden dotychczasowy walor miałby zostać podzielony na 30). Wczoraj kurs Mastersa wyniósł 9,6 zł (32 grosze przy uwzględnieniu splitu). Posiadacz jednego waloru będzie mógł objąć dwa nowe. Dniem ustalenia prawa poboru będzie 31 sierpnia. Jeśli emisja zakończy się pełnym sukcesem, do spółki wpłynie maksymalnie prawie 16 mln zł. Teraz kapitał zakładowy Mastersa składa się z blisko 3,8 mln papierów. Po uwzględnieniu podziału akcji i emisji kapitał zakładowy dzieliłby się na około 340 mln walorów.

Może wejdą w buty

Reklama
Reklama

Akcjonariusze powołali do rady nadzorczej: Edwarda Szałajewskiego (poprzedniego prezesa Mastersa), Piotra Lipa, Piotra Zawiślaka, Sylwestra Boguckiego oraz Jacka Rudnickiego. Ten ostatni jest również prezesem Sanwilu, którego głównym akcjonariuszem jest Adam Buchajski (posiada 50 proc. kapitału producenta sztucznej skóry). A. Buchajski ma również prawie 10 proc. papierów Mastersa. Razem z synową kontroluje prawie 20 proc. legnickiej spółki. Udział prezesa Rudnickiego w radzie nadzorczej może sugerować, że Masters z czterech obszarów, którymi jest zainteresowany, wybierze branżę obuwniczą. Dużą część swoich produktów Sanwil sprzedaje producentom właśnie z tej branży.

Masters: Dynamiczny wzrost

Od początku tego roku, czyli przez zaledwie sześć miesięcy, kurs Mastersa wzrósł ponad dziewięciokrotnie. W tym czasie spółka informowała jedynie o stratach i spadających przychodach ze sprzedaży. Jedynym pozytywnym sygnałem była prowadzona restrukturyzacja. Spółka zrezygnowała z produkcji odzieży dżinsowej z zamiarem zmiany profilu działalności. W firmie pojawili się nowi

akcjonariusze. Masters jednak cały czas waha się, z jaką

branżą chce związać swoją przyszłość.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama