Rekordowo długo, bo siedem godzin, trwało zwyczajne walne zgromadzenie Eurofaktora. Jak twierdzi wiceprezes Mirosław Nowicki, nie było uchwały, która przeszłaby bez protestów. Dyskusja dotyczyła przede wszystkim ustalenia dywidendy z zysku spółki za 2005 r. Ostatecznie uchwalona została propozycja przedstawiona przez Bonum, większościowego akcjonariusza (51 proc. głosów), który chciał przeznaczyć na dywidendę 0,91 zł na akcję (czyli 80 proc. zysku). Dzień prawa do dywidendy został ustalony na 26 lipca, a wypłata nastąpi 7 sierpnia.
Były prezes Eurofaktora, Bogdan Fiszer (kontrolujący 12 proc. głosów; na walnym akcjonariusze nie dali mu absolutorium z działalności w ub.r.), chciał przeznaczyć na dywidendę cały zysk i 7,8 mln zł z kapitału rezerwowego, łącznie 3 zł na walor. Zarząd Eurofaktora proponował z kolei wypłatę 60 gr na akcję. Na walnym kontrowersje wzbudził opublikowany przed dwoma tygodniami raport w sprawie pomniejszenia jednostkowego zysku netto. Ostatecznie wyniósł 5,66 mln zł zamiast 7 mln zł, o których spółka informowała pierwotnie. - Zarząd nie wytłumaczył nam, skąd bierze się różnica w sprawozdaniu finansowym. Konkretne zarzuty postawimy, gdy otrzymamy wgląd do aktu notarialnego, którego spodziewamy się w przyszłym tygodniu - zapowiada Fiszer. - Pierwotne wyniki podawał poprzedni zarząd. Zmiana nastąpiła po badaniu sprawozdania przez audytora - twierdzi z kolei Nowicki.
Walne przyniosło zmiany w składzie rady nadzorczej. Wiceprzewodniczącą nie jest już Justyna Pietrzak. Na jej miejsce powołano Tomasz Srokosza, radcę prawnego z katowickiej spółki komandytowej Krupa Srokosz Patryas.
Walne podjęło decyzję w sprawie nabycia akcji własnych w celu ich umorzenia. - O tym, kiedy i ile ich skupimy, zadecydujemy do 11 lipca. - zapowiada wiceprezes Nowicki.
AZJA