Reklama

Madryt dla Niemców?

Publikacja: 01.07.2006 08:47

Bolsas & Mercados Espanoles (BME) poinformowała w swoim prospekcie emisyjnym, że frankfurcki parkiet zaproponował jej w liście z 30 maja rozpoczęcie "dyskusji". - To narastająca spekulacja związana z gorączką konsolidacji giełd - komentuje dokument Alberto Espelosin, ekspert hiszpańskiego funduszu Ibercaja Gestion. Potwierdziły się więc doniesienia "Parkietu", że obiektem zainteresowania Deutsche Boerse, może się wkrótce okazać hiszpańska giełda.

W ramach IPO iberyjska giełda chce wypuścić na rynek 27,7 mln akcji. Ich cena będzie ustalona w granicach od 26,3 do 33,5 euro za sztukę. Oznacza to, że w przypadku gdyby ukształtowała się ona w górnym pułapie tych wartości, cała spółka byłaby wyceniona na 2,8 mld euro. To zdecydowanie mniej niż wynosi wartość Deutsche Boerse (10,9 mld euro). Kapitalizacja notowanych na niej spółek jest już jednak zbliżona do niemieckiego konkurenta - w maju wynosiła 863 mld euro, podczas gdy wartość rynkowa przedsiębiorstw kwotowanych na Deutsche Boerse osiągnęła wartość 1,1 bln euro. Do czasu pierwszej publicznej oferty przedstawiciele hiszpańskiego parkietu nie chcą podejmować rozmów z Niemcami. - BME nie prowadziła ani nie prowadzi negocjacji z żadnym operatorem rynku publicznego w związku z możliwymi fuzjami - czytamy w prospekcie emisyjnym.

Na hiszpańskim parkiecie jest więcej wartościowych spółek niż na Borsa Italiana, którą już od niemal dwóch tygodni interesuje się niemiecka giełda. Kapitalizacja rynkowa przedsiębiorstw na włoskiej giełdzie jest o ponad 160 mld euro niższa niż jej iberyjskiego odpowiednika. Nic więc dziwnego, że Niemcy zainteresowali się również BME. Na razie Frankfurt wciąż ma jednak nadzieję na połączenie z Włochami.

- Na najbliższym posiedzeniu zdecydujemy, z kim rozpoczniemy negocjacje - mówi Alessandro Pansa, członek zarządu Borsa Italiana, który jest jednocześnie odpowiedzialny za finanse Finmeccanice - jednej z największych grup przemysłowych na Półwyspie Apenińskim, która ma udziały w mediolańskiej giełdzie. - Nie ma jeszcze decyzji w sprawie wyboru partnera dla włoskiego parkietu - potwierdza Pietro Modiano, drugi z członków zarządu, reprezentujący interesy akcjonariuszy. - Włosi woleliby raczej współpracować z Euronextem, więc bardzo możliwe, że ostateczna decyzja będzie niekorzystna dla Niemiec - mówi "Parkietowi" analityk frankfurckiego Helba Trust Karsten Keil.

Deutsche Boerse w poszukiwaniu partnera zdecydowanie szuka równych sobie. Tak więc raczej mało realny jest scenariusz, że zainteresuje się jedną z giełd w naszym regionie. Rzecznik prasowy Deutsche Boerse Richard Willis zapytany przez "Parkiet" o możliwości ekspansji na Wschodzie stwierdził jedynie, że niemiecka giełda jest zainteresowana "współpracą z giełdami Europy Środkowej".

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama