Reklama

Gra na stopach

Publikacja: 01.07.2006 09:09

Czwartkowa decyzja o zmianie stóp procentowych w USA nie była dla nikogo zaskoczeniem. Oczywiście w zbiorowości zawsze znajdą się tacy, którzy będą zakładali, że wydarzy się coś nieoczekiwanego. Stąd pojawiały się pojedyncze głosy, że stopy nie zostaną podniesione, a były też i takie, które mówiły o podwyżce o 50 pkt bazowych. Patrząc jednak na przekrój prognoz, zdecydowana większość mówiła o dodaniu kolejnych 25 pkt bazowych. Wydawać by się mogło więc, że taka zmiana nie wywoła dużego ruchu cen, bo rynek już zdążył zdyskontować. Okazało się jednak, że ruch cen się pojawił. Indeksy skoczyły w górę, co w gruncie rzeczy wydaje się zaskakujące, zważywszy, że stopy procentowe zostały podniesione, a nie obniżone. Tą zwyżką cen rynek dał do zrozumienia, że uważa taką decyzję FOMC za ostatnią w tym cyklu.

Można się zastanawiać, czy sam fakt zakończenia podwyżek jest wystarczający, by kupować akcje. Przyznam, że mam wątpliwości. Trzeba bowiem pamiętać, że wpływ dokonanych podwyżek będzie jeszcze widoczny przez wiele najbliższych miesięcy. Nikt nie ma wątpliwości, że gospodarka spowalnia. Czy w takim wypadku ceny mają potencjał do wzrostu?

Patrząc na wykresy indeksów w USA, trudno doszukać się

sytuacji zdyskontowania tego

spowolnienia. Można się więc obawiać, że ten wzrost był tylko chwilowy. Po części wynikał także z faktu dobiegającego końca

Reklama
Reklama

półrocza.

Skoro perspektywa notowań w USA wcale nie jest taka różowa, to jakie szanse mają posiadacze akcji w Polsce? Tym bardziej że w Polsce zaczyna się coraz głośniej mówić o zwrocie w polityce monetarnej. Już nie mówi się o obniżkach, ale dyskutuje, kiedy RPP zacznie stopy podwyższać. W takich warunkach liczenie na nowe rekordy hossy wydaje się wielce dyskusyjne, a właśnie oczekiwanie przynajmniej na zbliżenie się do tych rekordów może być teraz podstawą do zakupów. W innym wypadku nie mają one większego sensu. Czy to są warunki do kontynuowania hossy? Wydaje się, że nie. Tym bardziej że za wzrostami w Warszawie stała hossa na rynku surowców, która teraz wyraźnie przyhamowała, a w niektórych przypadkach można nawet

mówić o jej zakończeniu.

Zakup akcji w tej chwili wydaje się obarczony sporym ryzykiem,

a potencjalny zysk jest znacznie ograniczony. Taki układ

zmusza do przemyślenia swoich decyzji dotyczących

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama