Gdyby dziś możliwa była zmiana w zarządzie PZU, rekomendowalibyśmy Dariusza Jesiotra - powiedział "Parkietowi" Krzysztof Filipek z Samoobrony. Jak dodał, koalicjanci rozmawiali już o tej kandydaturze. - W momencie, gdy w PZU następowała zmiana prezesa, mówiliśmy kolegom z PiS, że chętnie widzielibyśmy Dariusza Jesiotra w zarządzie spółki - stwierdził Filipek. Nazwisko Jesiotra pojawiało się już w kontekście stanowiska ministra pracy. Ostatecznie jednak na tę funkcję powołana została Anna Kalata. W ub.r. tygodnik "Wprost" napisał, że Jesiotr był współpracownikiem Piotra Bykowskiego, właściciela upadłego Banku Staropolskiego.
Oprócz PZU, Samoobrona zgłaszała PiS swoich kandydatów do stanowisk w innych spółkach. - Rozmawialiśmy na temat PKO BP, KGHM i PGNiG - powiedział Filipek. Nie chciał podawać nazwisk. Wcześniej w tym kontekście wymieniany był także Orlen.
Problem leży w umowie
- Umowa koalicyjna nie przewiduje uczestnictwa Samoobrony w obsadzie spółek Skarbu Państwa - powiedział Przemysław Gosiewski z PiS. Jak stwierdził, za wcześnie jeszcze na pisanie aneksu do umowy. - Koalicja funkcjonuje dopiero kilka miesięcy. - wyjaśnił Gosiewski. O tym, że Samoobrona powinna mieć większy wpływ na nominacje w spółkach SP, od kilku tygodni mówi wicepremier Andrzej Lepper. Jego zdaniem, 20 proc. członków rad nadzorczych i zarządów powinno pochodzić z rekomendacji Samoobrony. - Nie mówimy, że nie spełnimy postulatów Samoobrony - zaznaczył Gosiewski. - Zastanowić się nad nimi będzie można dopiero za jakiś czas - dodał. Według posła PiS, nie da się dokładnie określić, kiedy nadejdzie odpowiedni moment zmiany umowy koalicyjnej.
Zapisy nic nie znaczą