- Poziom zainteresowania akcjami Rosnieftu jest zadowalający i rośnie z każdym dniem - powiedziała dziennikowi "Wiedomosti" Bella Zlatkis, wiceprezes Sbierbanku, przyjmującego zapisy na papiery rosyjskiego giganta naftowego.
Akcje Rosnieftu w pierwotnej ofercie publicznej o wartości 11,6 mld USD cieszą się dużym zainteresowaniem wśród rosyjskich inwestorów indywidualnych. Placówki banku na terytorium całego kraju przez pierwsze trzy dni zapisów przyjźły ponad 10 tys. zgłoszeń. Sbierbank oczekuje, że zapisy w jego oddziałach mogą siźgnąć powyżej 500 mln USD. Akcje oferują też inne instytucje. Anonimowy przedstawiciel banku Uralsib podał, że w ciągu dwóch dni wartość zgłoszeń w jego oddziałach sięgnęła 3 mln USD.
Pomimo prężnej akcji marketingowej naftowej spółki, część analityków wątpi w duże zainteresowanie rosyjskich inwestorów udziałami paliwowego potentata. - Zdziwię się, jeśli agentom uda się zebrać zapisy o wartości choćby 1 mld rubli (37 mln dolarów) od obywateli - stwierdził Władimir Kiriłow, dyrektor banku inwestycyjnego Kit Finance. Obawy analityków dotyczące popytu wywołane są zbyt wysokim dla przeciętnych Rosjan progiem cenowym na zakup akcji, który wynosi minimum 15 tys. rubli.
Partnerzy subskrypcji Rosnieftu zamierzają zgromadzić od inwestorów indywidualnych 1-2 mld USD. Według danych agencji Investfunds, w pierwszych pięciu miesiącach Rosjanie ulokowali w funduszach inwestycyjnych 780 mln USD.
Bloomberg, "Wiedomosti"