Minister gospodarki Piotr Woźniak zapowiada, że w najbliższym czasie możemy się spodziewać kluczowych dla "Programu dla elektroenergetyki" rozstrzygnięć. Prace nad nim ulegną przyspieszeniu. Ucina też wszelkie spekulacje na temat tego, która firma ma nadzorować tworzenie Polskiej Grupy Energetycznej. - Mogą to być tylko Polskie Sieci Elektroenergetyczne, nie BOT. Podkreślam, że decyzja w tej sprawie może zostać podjęta wyłącznie przez ministra gospodarki - odpowiada.
- W najbliższych dniach pojawią się też nazwiska członków nowego zarządu PSE -mówi minister Piotr Woźniak. - Głównym kryterium doboru kandydatów będą ich kwalifikacje i doświadczenie w branży. Dlatego nie będą to osoby wskazywane dotychczas przez media. Pojawią się zupełnie nowe nazwiska specjalistów z zaplecza energetyki - wyjaśnia. Jego zdaniem, nowi członkowie zarządu powinni zostać powołani jak najszybciej. Możliwe, że już w przyszłym tygodniu.
- Zależy nam na czasie, bo w ciągu najbliższych sześciu miesięcy w sektorze energetycznym nastąpią olbrzymie przekształcenia. Muszą się tym zająć eksperci do spraw zarządzania, którzy jednocześnie będą ze sobą dobrze współpracować - mówi P. Woźniak. Nie ukrywa również, że ma już kilku kandydatów. Nazwisk na razie woli nie ujawniać.
Zmiany w harmonogramie
- W "Programie dla elektroenergetyki" nastąpiły niewielkie poprawki - zdradza minister Woźniak. - Najważniejsza korekta dotyczy harmonogramu. Uwzględniliśmy miesięczne opóźnienie w jego realizacji. Musieliśmy powrócić do etapu analiz ekonomicznych. Potwierdziły one nasze wcześniejsze szacunki, dlatego kluczowe założenia programu pozostaną niezmienione- stwierdza.